– To samo, jeśli chodzi o pana wieloletniego ambasadora Ryszarda Schnepfa. W naszej kulturze łacińskiej nie oceniamy ludzi po ich przodkach, tylko po ich pracy – mówił też (to nawiązanie do tego, że ojciec Ryszarda Schnepfa, Maksymilian Schnepf był pułkownikiem Ludowego Wojska Polskiego, który brał udział m.in. w tzw. obławie augustowskiej, w czasie której komunistyczne władze Polski rozbiły partyzantkę antykomunistyczną na terenie Suwalszczyzny, o czym często przypominają politycy prawicy).
Dopytywany czy Klich i Schnepf, jak informowała „Rzeczpospolita”, mogą zostać skierowani na inne placówki niż te, na których są obecnie wyznaczeni, wicepremier odparł: „Daliśmy sobie słowo (z prezydentem), że nie będziemy spekulować o sprawach kadrowych”.
– Pole do kompromisu z panem prezydentem jest i mam nadzieję, że ten kompromis zawrzemy. Ale ono musi, po pierwsze, polegać na podstawie prawnej. A to prawo stanowi, że to ja składam wniosek o (nominację) ambasadorów i przypominam, że to minister spraw zagranicznych odpowiada za stan służby przed Sejmem. Nie może być taka sytuacja, że ja odpowiadam, a kto inny decyduje o składzie korpusu służby zagranicznej – podsumował Sikorski.
Wicepremier dodał, że kompromis jest możliwy, „ale bez dyskryminowania zawodowych dyplomatów i z poszanowaniem wymogu profesjonalizmu, apartyjności i skuteczności w działaniu na rzecz Rzeczpospolitej”. – Przypominam, że z prezydentem (Andrzejem) Dudą w tym samym stanie prawnym doszliśmy do tego, że prezydent Duda podpisał 24 nominacje ambasadorskie. Skoro prezydent Duda mógł podpisać, to Karol Nawrocki mógłby choć jedną nominację w ciągu tych sześciu miesięcy podpisać – stwierdził.
Radosław Sikorski o Radzie Pokoju: Jeśli prezydent złoży wniosek, Rada Ministrów z szacunku go rozważy
Pytany o Radę Pokoju i o to, czy Karol Nawrocki uzależnił wejście Polski do tego organu od stworzenia stałej bazy wojskowej USA w Polsce Sikorski odparł, że „nic o tym nie wie”, ale zaznaczył, że „nie wydaje mu się, by tak było”.
Sikorski mówił też, że adresatem zaproszenia do Rady Pokoju jest Karol Nawrocki. – Jeśli pan prezydent chciałby w tej Radzie wziąć udział, powinien zwrócić się do Rady Ministrów o uchwałę. Jeśli taki wniosek wpłynie, to Rada Ministrów z szacunku do głowy państwa taki wniosek rozważy – wyjaśnił, dodając, że jak dotąd taki wniosek nie wpłynął.