Reklama

Czystka generałów w Chinach. Czy to przygotowanie do inwazji na Tajwan?

Najważniejszy chiński generał Zhang Youxia został oskarżony o korupcję. Teraz cała władza nad armią spoczywa w rękach Xi Jinpinga. Czy możliwe jest, by przywódca Chin rozpoczął wojnę z separatystyczną wyspą

Publikacja: 27.01.2026 12:00

Xi Jinping przejmuje pełną kontrolę nad armią

Xi Jinping przejmuje pełną kontrolę nad armią

Foto: REUTERS

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jak wpływ na chińską armię mają ostatnie dymisje jej najważniejszych dowódców?
  • Jakie są możliwe konsekwencje frakcyjnych starć wewnątrz chińskiej armii?
  • Co oznacza koncentracja władzy w rękach Xi Jinpinga dla polityki Chin wobec Tajwanu?
  • W jaki sposób system lojalności w Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej wpływa na jej funkcjonowanie?
  • Jakie strategie mogą stosować Chiny w potencjalnym konflikcie z Tajwanem?

– Ta decyzja jest bezprecedensowa w historii chińskiej armii i stanowi pełną likwidację wyższego dowództwa – sądzi amerykański ekspert Christopher Johnson. Wraz bowiem z zastępcą samego Xi w Centralnej Komisji Wojskowej generałem Zhangiem Youxia zdymisjonowany został też szef sztabu armii Liu Zhenli.

Spośród siedmiu członków najważniejszego organu zarządzającego chińską armią i wojskowym kompleksem przemysłowym obecnie pozostało tylko dwóch: sam Xi i generał Zhang Shengmin. Pięciu pozostałych najwyższych rangą chińskich dowódców, którzy wchodzili w jej skład, było stopniowo wyrzucanych i aresztowanych od października 2023 r.

Afera korupcyjna dezorganizuje dowodzenie chińską armią

Większość ekspertów zgadza się, że dymisje zdezorganizują dowodzenie armią. „Czystka wprowadza zamieszanie w łańcuchu decyzyjnym armii w konfliktach na Morzu Południowochińskim, wokół Tajwanu, w sporze z Indiami o granicę w Himalajach, a przede wszystkim w obliczu Ameryki Trumpa” – jeden z nich wylicza wszystkie konflikty, w jakie w mniejszym lub większym stopniu zaangażowana jest chińska armia, a które potrzebują codziennego nadzoru i dowodzenia.

Czytaj więcej

Chiny gromadzą ropę na potęgę. Pekin szykuje się na kryzys energetyczny
Reklama
Reklama

Nie wiadomo, kto i kiedy zastąpi wyrzuconych generałów. Do tej pory Xi Jinping usunął już około 1/3 dowódców, których sam mianował po 2011 r. W przypadku Zhanga Youxia znalezienie następcy będzie dość trudne, jest on bowiem jednym z nielicznych chińskich dowódców, którzy dowodzili w prawdziwej wojnie: uczestniczył w walkach z Wietnamem w latach 1979-1984. – (Jego dymisja) to najbardziej szokujące wydarzenie w chińskiej polityce od pierwszych lat rządów Xi – ocenia były analityk CIA Denis Wilder.

Oficjalnie przyczyną dymisji było „poważne naruszenie dyscypliny (partyjnej) i złamanie prawa”, co jest standardowym opisem procederu łapówkarstwa. W przypadku generała Zhanga Youxia rzecz może dotyczyć nawet spraw sprzed ponad dziesięciu lat, gdy podlegał mu Główny Zarząd Uzbrojenia i Techniki armii. Kontrakty na dostawy sprzętu i broni (nawet w programach rakietowych i atomowych) rozdawano tam członkom rodzin szefostwa Zarządu i znajomym oficerom.

Czytaj więcej

Raport Pentagonu: Korupcja mogła zniweczyć plany armii Chin

Ale w Pekinie sugerują, że generał mógł też za łapówkę wspierać swego kandydata nawet na stanowisko ministra obrony. Nie wydaje się, by Xi Jinping był nieświadomy jego zachowań: znają się od dzieciństwa, znali się również ich ojcowie jeszcze z czasów chińskiej wojny domowej w połowie ubiegłego wieku.

Na czym polegają starcia frakcyjne w chińskiej armii? Walka „Gangu” z „Kliką”

Teraz doszedł jednak jeszcze zarzut „przekazywania USA szczegółów chińskiego programu nuklearnego”. – W Chinach, jak uważają miejscowi, formują się całe klany, które udostępniają USA dane o jądrowej modernizacji kraju. Jest tam znaczna warstwa elity, która uważa, że z USA nie należy się spierać, trzeba szukać możliwości pozytywnego dialogu, dlatego nie podoba im się dość brutalny styl Xi Jinpinga – wyjaśnia rosyjski ekspert Aleksiej Masłow.

Według niego pod podobnymi zarzutami usunięto wcześniej dwóch poprzednich ministrów obrony, „a nawet ministra spraw zagranicznych”.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Chiny. Czystka wśród generałów inna niż zwykle

Amerykańscy specjaliści mówią o „Gangu Shaanxi” i „Klice Fujian”, ale to miałyby być rywalizujące grupy wyłącznie wojskowych, niepretendujące do kierowania polityką państwa. Z pierwszą był podobno związany generał Zhang Youxia, który wspierał Xi przy poprzednich czystkach wśród generałów (również tych z Centralnej Komisji Wojskowej), bo dotknęły one członków konkurencyjnej „Kliki”. Ale teraz przyszła jego kolej.

Żołnierze w ostateczności nie są lojalni wobec konstytucji czy państwa, lecz wobec Komitetu Centralnego partii komunistycznej, a przede wszystkim jej przywódcy

Deng Yuwen, chiński dziennikarz emigracyjny

Chińska armia nie jest ludowa, tylko partyjna

Xi Jinping uznał pewnie, że generał stał się zbyt wpływowy. Jednak masowe usuwanie dowódców armii najwyższego szczebla prowokuje pytanie, czy wśród pozostałych nie wywoła to odruchów niechęci, w skrajnym przypadku prób puczu. Wojskowy zamach stanu w państwie dysponującym bronią atomową stanowiłby groźbę dla całego świata.

Czytaj więcej

Raport Pentagonu: Chiny rozmieszczają rakiety balistyczne na polach silosowych

Ale chińska armia ma system skopiowany w latach 50. ubiegłego wieku z sowieckiego. Od najniższego szczebla są tam oficerowie polityczni, którzy na polu walki mają prawo kwestionowania rozkazów dowódców. 

Reklama
Reklama

– Ściśle rzecz biorąc, Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza nie jest „armią ludową”, choć zachowuje się jak taka. To jest armia partyjna, a właściwie prywatne siły zbrojne Chińskiej Partii Komunistycznej. (…) Żołnierze w ostateczności nie są lojalni wobec konstytucji czy państwa, lecz wobec Komitetu Centralnego partii komunistycznej, a przede wszystkim jej przywódcy – pisze chiński dziennikarz emigracyjny Deng Yuwen.

„Okno możliwości” Chin do inwazji na Tajwan

– Będziemy się uważnie przyglądać nienormalnym zmianom na szczytach chińskich władz partyjnych, rządowych i wojskowych. Nasza pozycja opiera się na tym fakcie, że Chiny nigdy nie porzuciły idei użycia siły przeciw nam – wyjaśnił minister obrony Tajwanu Wellington Koo.

Właśnie ta wyspa może okazać się najbardziej zagrożona ostatnimi zmianami. – Chiny prowadziły długofalową grę, opierającą się na przekonaniu, że jeśli przewyższą Stany Zjednoczone pod względem siły gospodarczej i militarnej, będą mogły w naturalny sposób uniemożliwić USA obronę Tajwanu – wyjaśnia amerykański ekspert Yun Sun.

Czytaj więcej

Chiny nie wykluczają użycia siły przeciw Tajwanowi. Jest reakcja Tajpej

Jego zdaniem właśnie teraz Pekin (czyli Xi Jinping) mógł uznać, że otwiera się dla niego „okno możliwości”. Od 2021 r. USA są przekonane, że Chiny chcą do 2027 r. pochłonąć Tajwan. Jesienią przyszłego roku odbędzie się zjazd chińskiej partii komunistycznej i możliwe, że kończący obecnie swą trzecią kadencję władcy Chin, 72-letni Xi, rozpocznie na nim proces przekazywania władzy.

Reklama
Reklama
Xi Jinping i Donald Trump - najważniejsze daty

Xi Jinping i Donald Trump - najważniejsze daty

Foto: PAP

Teraz władza Xi jest jeszcze niczym nieograniczona, w dodatku usunięcie prawie wszystkich generałów z Centralnej Komisji Wojskowej w pełni podporządkowało mu armię – która wykona każdy jego rozkaz. Z drugiej strony w Pekinie panuje przekonanie, że prezydent Donald Trump „jest niezbyt zainteresowany w wojskowej obronie Tajwanu”. W przyjętej niedawno narodowej strategii bezpieczeństwa USA skoncentrowały się na zachodniej półkuli i ogłosiły „predyspozycję do nieinterwencjonizmu”.

Tajwan i jego peryferyjne wyspy

Tajwan i jego peryferyjne wyspy

Foto: PAP

Okno możliwości Xi wydaje się otwarte do listopada, gdy odbędą się częściowe wybory do Kongresu, po których przewagę mogą tam zyskać demokraci. Wtedy prezydent Trump będzie musiał uwzględniać to, że oni chcą bronić wyspy. Xi Jinping ma więc dziesięć miesięcy i w pełni podporządkowaną armię.

Polityka
Amerykański papież krytykuje, amerykański prezydent nie reaguje. Donald Trump i jego katolicy
Polityka
Viktor Orbán nasila antyukraińską kampanię. Ambasador wezwany do MSZ
Polityka
Trump zmienia podejście wobec gubernatora Minnesoty. „Nadajemy na tych samych falach”
Polityka
Szef NATO: Europa nie obroni się bez USA. Marzcie dalej
Polityka
Iran: Bunt utopiony we krwi. Gdzie jest najwyższy przywódca Ali Chamenei?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama