Reklama

Donald Tusk: Operacja militarna USA na Grenlandii? Nie można niczego wykluczyć

- Poleciłem ministrowi obrony narodowej, ministrowi koordynatorowi służb specjalnych, szefom służb, aby udali się dzisiaj do prezydenta i przekrojowo porozmawiali o tym, co można zrobić wspólnie - mówił na konferencji prasowej Donald Tusk. Tusk mówił też, że ewentualna interwencja militarna USA na Grenlandii byłaby „końcem świata, który znamy”.

Publikacja: 15.01.2026 11:31

Donald Tusk

Donald Tusk

Foto: REUTERS

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jak Donald Tusk ocenia relacje z prezydentem Polski w kontekście kwestii bezpieczeństwa narodowego?
  • Jakie są zastrzeżenia Donalda Tuska względem azylu politycznego dla Zbigniewa Ziobry na Węgrzech?
  • Jakie implikacje ma ewentualne działania militarne USA na Grenlandii dla NATO?

Tusk mówił o spotkaniu wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka z prezydentem Karolem Nawrockim. 

Reklama
Reklama

Donald Tusk: Mam swoją opinię na temat poglądów prezydenta i jego otoczenia

– Relacje z prezydentem są trudne. I naprawdę nie z mojej winy – podkreślił Tusk.

– Jak państwo wiecie z mojej inicjatywy doszło do spotkania naszego, prezydenta i mojego w cztery oczy, gdzie tłumaczyłem bardzo szczerze i bardzo cierpliwie, że są takie pola, gdzie nie ma dyskusji, nie ma nad czym się zastanawiać, trzeba współpracować: bezpieczeństwo, bezpieczeństwo energetyczne, ale też polska dyplomacja, bo to też jest element bezpieczeństwa, cała polityka zagraniczna nie powinny być przedmiotem nieustannych kłótni czy też robienia sobie na złość – kontynuował szef rządu. 

Reklama
Reklama

– Ja nie chcę robić na złość prezydentowi. Mam o nim swoją opinię, mam opinię na temat poglądów prezydenta, jego otoczenia, ale te opinie nie będą w żaden sposób ważyły na mojej gotowości do współpracy w sprawach bezpieczeństwa z prezydentem – zapewnił premier. 

– Dlatego poleciłem ministrowi obrony narodowej, ministrowi koordynatorowi służb specjalnych, szefom służb, aby udali się dzisiaj do prezydenta i przekrojowo porozmawiali o tym, co można zrobić wspólnie i jak przekonać prezydenta np. do nominacji na pierwszy stopień oficerski dla naszych przyszłych oficerów, przyszłych wywiadowców, bohaterów polskich służb. Zadaniem prezydenta nie jest utrudniać ich startu w ambitnej, wymagającej drodze zawodowej, tylko ułatwiać – zaznaczył Tusk. To nawiązanie do odmowy prezydenta w sprawie nominacji na pierwszy stopień oficerski dla 136 oficerów polskich służb specjalnych.

Jestem w stałym kontakcie z liderami opozycji węgierskiej. Ciesze się, że potwierdzili to, co mówili już publicznie, że po wyborach, kiedy dojdzie już do zmiany władzy, dojdzie też do zmiany statusu Zbigniewa Ziobry na Węgrzech

Donald Tusk, premier RP

– Ja tutaj nie ulegnę żadnym emocjom. Co myślę, to myślę, ale bezpieczeństwo Polski to jest wspólna sprawa dla nas wszystkich. Dotyczy to także nominacji ambasadorskich. Minister (Radosław) Sikorski będzie starał się po raz kolejny wyjaśnić prezydentowi, na czym polegają reguły konstytucyjne. Mam nadzieję, że te argumenty zrobią wreszcie jakieś wrażenie i że dojdzie do oczekiwanych długo przez dyplomatów nominacji na stopnie ambasadorskie. Tu chodzi także o polską reputację – dodał premier. To z kolei nawiązanie do odmowy wyznaczenia kilkudziesięciu dyplomatów na stanowiska ambasadorów.

Donald Tusk o azylu dla Zbigniewa Ziobry: Przyznanie się do winy

Tuska pytano też o decyzję Ziobry, by zwrócić się o azyl do władz Węgier (uzyskał go 22 grudnia)). – Nie ulega wątpliwości, że decyzja pana Ziobry o ucieczce wraz z małżonką i skorzystanie z azylu politycznego na Węgrzech jest w sensie ludzkim, moralnym, nieformalnym przyznaniem się do winy. Pan minister Ziobro jak diabeł święconej wody boi się polskiego sądu. Zdecydował się na azyl polityczny, mimo że zgodnie ze wszystkimi zasadami, w tym jednoznaczną opinią UE w tej sprawie, Polska nie jest krajem, w którym jest zagrożona praworządność – odparł.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Mateusz Morawiecki: Sprawie Zbigniewa Ziobry poświęca się za dużo miejsca

- Polska jest uznawana, tak jak wszystkie pozostałe kraje UE, za kraj bezpieczny. Taki kraj, z którego nikt nie ma powodu uciekać i prosić o azyl polityczny. Jest tylko jeden kraj w UE, przeciwko któremu toczy się postępowanie związane z łamaniem praworządności. To są Węgry. Z mojego punktu widzenia ucieczka pana Ziobry na Węgry i azyl polityczny to jest przyznanie się do winy, ucieczka przed polskim sądem, pod skrzydła rządu, który łamie standardy praworządności – dodał. Tusk zwrócenie się przez Ziobrę o azyl do rządu Węgier porównał do wyjazdu na Białoruś sędziego Tomasza Szmydta (którego określił mianem „protegowanego Ziobry”). Szmydt uzyskał azyl na Białorusi po tym, jak wyjechał do tego kraju, by uniknąć zatrzymania w związku z podejrzeniem współpracy z białoruskim wywiadem. 

Tusk w dalszej części konferencji mówił, że nie rozmawiał z premierem Węgier o azylu dla Ziobry. - Jestem w stałym kontakcie z liderami opozycji węgierskiej. Cieszę się, że potwierdzili to, co mówili już publicznie, że po wyborach, kiedy dojdzie już do zmiany władzy, dojdzie też do zmiany statusu Zbigniewa Ziobry na Węgrzech – dodał.

Czy Polska wyśle żołnierzy na Grenlandię?

Tusk był również pytany, czy Polska – tak jak Francja, Niemcy czy Szwecja – wyśle żołnierzy na Grenlandię w związku z zakusami Donalda Trumpa na wyspę będącą autonomicznym terytorium zależnym Danii. 

– Nie nie planujemy wysłania polskich żołnierzy do Grenlandii – odpowiedział krótko. Dopytywany, czy realne jest przejęcie siłowe Grenlandii przez USA i co mogłyby zrobić kraje UE, aby temu zapobiec, szef rządu odpowiedział, że ewentualna interwencja militarna USA na Grenlandii byłaby „katastrofą”.– Konflikt, próba zaboru terytorium państwa, które jest członkiem NATO przez drugie państwo, które jest członkiem NATO to byłby koniec takiego świata, który znamy i który przez dziesięciolecia gwarantował bezpieczeństwo. (...) ten ład światowy oparty na solidarności natowskiej, która powstrzymywała na świecie złe siły związane czy to z komunizmem, czy z terroryzmem – wyjaśnił. – Ja nie chcę antycypować – dodał. 

– Nie można, niestety, wykluczać żadnego scenariusza, biorąc pod uwagę dotychczasowe działania administracji prezydenta Trumpa, to każdy scenariusz jest możliwy – dodał. Podkreślił, że „nieobliczalność, zaskakiwanie, szczególnie sojuszników” to metoda, do której Trump jest przywiązany. - Na takie sytuacje nie ma planów. Ja będę robił wszystko, aby Europa jako całość pozostała solidarna – zaznaczył. 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Kto jest liderem prawicy? Jarosław Kaczyński dzieli pierwsze miejsce
Polityka
Donald Tusk odpowiedział Donaldowi Trumpowi. „Wszyscy doskonale o tym wiedzą”
Polityka
Mateusz Morawiecki: Sprawie Zbigniewa Ziobry poświęca się za dużo miejsca
Polityka
Tomasz Siemoniak: Chcemy rozmawiać z prezydentem. Nie czuję z jego strony złej woli
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama