Były premier Mateusz Morawiecki był pytany w Radiu ZET o to, czy były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro może liczyć w Polsce na sprawiedliwy proces. W czwartek
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa rozpatrzy wniosek Prokuratury Krajowej o aresztowanie posła PiS, który uzyskał azyl polityczny na Węgrzech.
W ocenie Morawieckiego, Ziobro nie może liczyć na sprawiedliwy proces. – Uważam, że w domenie publicznej poświęca się tej sprawie za dużo miejsca. Wszystko w tej kwestii powiedziałem, wypowiedział się sam pan minister. Ludzi przede wszystkim interesuje to, dlaczego kobiety rodzą na SOR-ach, dlaczego znowu zamykają się zakłady pracy, dlaczego rośnie bezrobocie. To są prawdziwe dramaty ludzkie – mówił były premier.
– Mam wrażenie całkowitego odwrócenia priorytetów. Premier, który nie wiem, czy znowu nie wyjechał na urlop, nie zajmuje się tym, co jest najważniejsze w państwie – komentował.
Dopytywany, czy Ziobro powinien wrócić do Polski, Morawiecki odpowiedział, że jest to decyzja samego Ziobry. – Pozostawiam to w jego gestii, ale jest dla mnie sprawą jasną, że wymiar sprawiedliwości w Polsce nie spełnia wymogów praworządnego państwa – stwierdził.
Morawiecki przekonywał również, że sprawa uzyskania przez Ziobrę azylu na Węgrzech nie szkodzi Prawu i Sprawiedliwości. – Spotkałem się na SGH ze studentami, od prawa do lewa, nie było ani jednego pytania o tę sprawę. Były pytania o mieszkania, o poziom życia. Zajmijmy się sprawami istotnymi dla Polaków – powiedział były premier.