Reklama

Marcin Mastalerek: Ci, którzy śmieją się ze Zbigniewa Ziobry, też będą prosić o azyl

W przyszłości nie będzie już takich ludzi na funkcji ministra sprawiedliwości jakim był np. prof. Lech Kaczyński, czyli ludzi z autorytetem - mówił w rozmowie z TVN24 Marcin Mastalerek, były szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy. Mastalerek mówił też o momencie, który zdecydował o pozycji Jarosława Kaczyńskiego w polskiej polityce.

Publikacja: 13.01.2026 08:05

Marcin Mastalerek

Marcin Mastalerek

Foto: PAP, Leszek Szymański

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jak sprawa Ziobry wpłynie w przyszłości na polską politykę zdaniem Marcina Mastalerka?
  • Jak Marcin Mastalerek ocenia wpływ Lecha Kaczyńskiego na karierę polityczną Jarosława Kaczyńskiego?
  • Kto faktycznie decyduje o wyniku wyborów w Polsce według Mastalerka?

Mastalerek był pytany, czy znajduje usprawiedliwienie dla Zbigniewa Ziobry, który w związku z zarzutami stawianymi mu przez prokuraturę w sprawie Funduszu Sprawiedliwości (łącznie ciąży na nim 26 zarzutów, najpoważniejszy dotyczy stania na czele zorganizowanej grupy przestępczej) poprosił o azyl na Węgrzech. – Ja w ogóle się tym nie zajmuję, patrzę tylko jak ta sprawa wpłynie na przyszłość – odparł.

Marcin Mastalerek: Teraz ministrami sprawiedliwości będą tylko mściciele

Były rzecznik PiS dopytywany, czy gdyby znów był rzecznikiem partii znalazłby usprawiedliwienie dla decyzji Ziobry, odparł: „Myślę, że znalazłbym dobre uzasadnienie”. 

– Na szczęście nie muszę i mogę zająć się przyszłością. (...) przez to, co dzieje się z ministrem Ziobrą i co dzieje się w wymiarze sprawiedliwości, w przyszłości nie będzie już takich ludzi na funkcji ministra sprawiedliwości, jakim był np. prof. Lech Kaczyński, czyli ludzi z autorytetem, (...) będą już tylko po ministrze (Waldemarze) Żurku mściciele. I nikt poważny na to stanowisko nie przyjdzie. I jeśli PiS wróci do władzy to jakiś mściciel zostanie ministrem sprawiedliwości – ocenił. 

Czytaj więcej

Azyl dla Zbigniewa Ziobry. Minister Waldemar Żurek zabrał głos
Reklama
Reklama

– Dziś ci, którzy podśmiewają się z ministra Ziobry, że tchórzliwie się zachował, sami pewnie będą występowali o azyl i ci drudzy będą się z nich śmiali. Tak zaczyna wyglądać polska polityka – dodał Mastalerek. 

Mówiąc o ministrze sprawiedliwości Waldemarze Żurku, były szef gabinetu Andrzeja Dudy stwierdził, że „od pierwszego dnia swoich rządów jest mścicielem” i „dlatego w ogóle został ministrem”. 

A czy Ziobro jako minister sprawiedliwości był mścicielem?

To od kampanii wyborczej, od narzuconych tematów będzie zależało, czy PiS wejdzie w tematy, w których byli mniej wiarygodni niż Grzegorz Braun i Konfederacja. Sami sobie wymyślili ustami prezesa Kaczyńskiego, że najważniejsza będzie suwerenność

Marcin Mastalerek, były szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy

– Prowadził swoją politykę (...), porównując go do ministra Żurka, to nie był mścicielem. Żurek został ministrem tylko dlatego, że dla Donalda Tuska jego poprzednik był za mało mściwy – odparł Mastalerek. – Kolejny minister, jeśli dojdzie do władzy PiS, będzie jeszcze większym mścicielem niż minister Żurek. Będą się działy takie same rzeczy, tylko inne osoby będą prosiły o azyl – powtórzył były rzecznik PiS. 

Mastalerek przekonywał jednocześnie, że sprawa ministra Ziobry nie będzie mieć znaczenia dla ludzi, którzy „decydują o tym, kto rządzi w Polsce”. – A nie decydują ci najwierniejsi kibice polityki, bo ci już mają wybranego, na kogo będą głosowali – jedni na Tuska i Żurka, drudzy na Kaczyńskiego i Ziobrę. Decydują ci, którzy się polityką nie interesują. Oni nie podejmują decyzji na podstawie tego, czy Ziobro trafi do aresztu czy nie – wyjaśnił. Jak dodał, te osoby zaczną interesować się polityką w czasie kampanii wyborczej.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Nowy sondaż partyjny. KO wygrywa, ale traci większość w Sejmie

– To od kampanii wyborczej, od narzuconych tematów będzie zależało, czy PiS wejdzie w tematy, w których był mniej wiarygodny niż Grzegorz Braun i Konfederacja. Sami sobie wymyślili ustami prezesa Kaczyńskiego, że najważniejsza będzie suwerenność. Ja bym na ich miejscu szedł w inne sprawy – w te, w których PiS ma wiarygodność, a Braun i Konfederacja nie mają wiarygodności – zaznaczył.

Marcin Mastalerek: Jarosław Kaczyński całą karierę polityczną zawdzięcza bratu

Mastalerek był też pytany o to, czy pozycja Jarosława Kaczyńskiego w PiS słabnie, w kontekście wezwania przez Kaczyńskiego Mateusza Morawieckiego na grudniowe posiedzenie Prezydium Komitetu Politycznego PiS, na którym były premier mimo to się nie zjawił, bo w tym czasie spotykał się z wyborcami na Podkarpaciu. 

– Prezes Kaczyński całą swoją karierę polityczną zawdzięcza swojemu bratu, jego popularności, gdy był ministrem sprawiedliwości. Jarosława Kaczyńskiego w polityce nie byłoby, gdyby nie popularność jego brata – odparł Mastalerek. 

– To był moment przełomowy (pełnienie przez Lecha Kaczyńskiego funkcji ministra sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka – red.). Dzięki temu prezes Kaczyński ma wehikuł polityczny, czyli partię polityczną. I dziś nie jest ani tak słaby, jak chcieliby widzieć jego wrogowie, ani tak mocny, jak chcieliby widzieć go akolici – dodał.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Tajemnica projektu alkoholowego Lewicy. Plagiat?
Polityka
Głosowanie w drugiej turze na przewodniczącą Polski 2050 unieważnione
Polityka
Emocjonalny list Szymona Hołowni do członków Polski 2050. „Obudziły się w nas demony”
Polityka
Morawiecki: Ziobro z azylem na Węgrzech? Nie jestem zaskoczony
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama