Po osiągnięciu porozumienia z Ukrainą w niemal wszystkich aspektach amerykańskiego planu pokojowego, Biały Dom oczekuje jasnej odpowiedzi prezydenta Rosji Władimira Putina na te propozycje.

Putin jak dotąd nie wykazał publicznie chęci wyrażenia zgody, a nawet poważnego rozważenia porozumienia, zauważa Axios.

Wcześniej francuski dziennik Le Monde poinformował, że Dmitriewa widziano w pobliżu ambasady USA w Paryżu. Biały Dom i rzecznik prasowy Dmitriewa odmówili komentarza.

Czytaj więcej

„WSJ”: Róbcie pieniądze, nie wojnę, czyli jak USA i Rosja chcą zarobić na pokoju

Spotkanie dzień po szczycie

Według Axios, Dmitriew spotkał się ze specjalnymi wysłannikami prezydenta USA Donalda Trumpa w środę, 7 stycznia.

Dzień wcześniej Witkoff i Kushner uczestniczyli w rozmowach w stolicy Francji z liderami koalicji chętnych – z sojusznikami Ukrainy. Wysłannicy Trumpa wzięli udział w spotkaniu koalicji chętnych po raz pierwszy. Amerykanie zobowiązali się do zapewnienia „zabezpieczenia” europejskiej misji. Mieliby interweniować, gdyby stała się ona przedmiotem ataku ze strony Rosji. Stany miałyby także wesprzeć inicjatywę Europejczyków danymi wywiadowczymi. Nie wyślą jednak wojsk na Ukrainę w trakcie zawieszenia broni.

Po szczycie, w którym uczestniczył również ukraiński przywódca Wołodymyr Zełenski, ogłoszono, że uzgodniono kluczowe gwarancje bezpieczeństwa dla Kijowa, w tym utworzenie wielonarodowych sił pokojowych, w przypadku osiągnięcia porozumienia z Rosją. Zaznaczono również, że kwestia terytorialna pozostaje najtrudniejszym aspektem porozumienia.

Czytaj więcej

Zełenski skomentował atak USA na Wenezuelę. „Wiedzą, jak sobie radzić z dyktatorami”

W przyszłym tygodniu spotkanie Trump–Zełenski?

Axios poinformował w czwartek, powołując się na ukraińskich urzędników, że Zełenski prawdopodobnie ponownie odwiedzi Stany Zjednoczone w przyszłym tygodniu, aby spotkać się z Trumpem i sfinalizować umowę gwarancyjną. Prawdopodobnie spotkają się również podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.

Kijów od dawna utrzymuje, że nie może być bezpieczny bez gwarancji porównywalnych z porozumieniem o wzajemnej obronie NATO, które pomogłoby odstraszyć Rosję od dalszych ataków. Moskwa chce, aby każde porozumienie pokojowe wykluczało Ukrainę z sojuszy wojskowych. Rosja domaga się również wycofania wojsk ukraińskich z Donbasu. Moskwa, oprócz anektowanego Krymu, uważa Donbas, Zaporoże i Chersoń za część swojego terytorium.