Dzień wcześniej Witkoff i Kushner uczestniczyli w rozmowach w stolicy Francji z liderami koalicji chętnych – z sojusznikami Ukrainy. Wysłannicy Trumpa wzięli udział w spotkaniu koalicji chętnych po raz pierwszy. Amerykanie zobowiązali się do zapewnienia „zabezpieczenia” europejskiej misji. Mieliby interweniować, gdyby stała się ona przedmiotem ataku ze strony Rosji. Stany miałyby także wesprzeć inicjatywę Europejczyków danymi wywiadowczymi. Nie wyślą jednak wojsk na Ukrainę w trakcie zawieszenia broni.
Po szczycie, w którym uczestniczył również ukraiński przywódca Wołodymyr Zełenski, ogłoszono, że uzgodniono kluczowe gwarancje bezpieczeństwa dla Kijowa, w tym utworzenie wielonarodowych sił pokojowych, w przypadku osiągnięcia porozumienia z Rosją. Zaznaczono również, że kwestia terytorialna pozostaje najtrudniejszym aspektem porozumienia.
W przyszłym tygodniu spotkanie Trump–Zełenski?
Axios poinformował w czwartek, powołując się na ukraińskich urzędników, że Zełenski prawdopodobnie ponownie odwiedzi Stany Zjednoczone w przyszłym tygodniu, aby spotkać się z Trumpem i sfinalizować umowę gwarancyjną. Prawdopodobnie spotkają się również podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.
Kijów od dawna utrzymuje, że nie może być bezpieczny bez gwarancji porównywalnych z porozumieniem o wzajemnej obronie NATO, które pomogłoby odstraszyć Rosję od dalszych ataków. Moskwa chce, aby każde porozumienie pokojowe wykluczało Ukrainę z sojuszy wojskowych. Rosja domaga się również wycofania wojsk ukraińskich z Donbasu. Moskwa, oprócz anektowanego Krymu, uważa Donbas, Zaporoże i Chersoń za część swojego terytorium.