W nocy z piątku na sobotę (rankiem w sobotę czasu polskiego) pojawiły się doniesienia o eksplozjach w Caracas. Po pewnym czasie przekazano także, że Donald Trump nakazał armii USA atak na cele w Wenezueli oraz że pojmano prezydenta tego kraju, Nicolása Maduro. Od kilku miesięcy rosła presja administracji w Waszyngtonie na reżim Nicolása Maduro, którego USA oskarżają o wspieranie przemytu narkotyków do Stanów Zjednoczonych oraz o faktyczną kontrolę nad tzw. Kartelem Słońc (Cartel de los Soles), który zajmuje się takim przemytem.
Do pojmania Maduro odniósł się teraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Czytaj więcej
Potężna moc amerykańskich sił powietrznych, morskich i lądowych została użyta do wyjątkowego atak...
Prezydent Ukrainy skomentował pojmanie Maduro przez USA
Po godzinie 17.00 czasu polskiego w Mar-a-Lago – rezydencji Trumpa na Florydzie, gdzie w ostatnim czasie toczą się między innymi rozmowy ws. zawarcia pokoju na Ukrainie – odbyła się konferencja prasowa dotycząca operacji przeprowadzonej przez Stany Zjednoczone w Wenezueli. Amerykański przywódca powiedział podczas niej między innymi, że „ludzie nie widzieli takiego ataku od II wojny światowej”. – Potężna moc amerykańskich sił powietrznych, morskich i lądowych została użyta do wyjątkowego ataku – mówił. Polityk oświadczył także, że Stany Zjednoczone „pozostaną w Wenezueli, dopóki będzie mogło dojść do sprawiedliwej transformacji”. – Będziemy tam rządzić do momentu, kiedy uda się przeprowadzić prawidłową transformację – stwierdził. – Nie chcemy, by ktoś miał taką sytuację, jaka była w ostatnim czasie. Będziemy przewodzić temu krajowi do czasu, aż uda nam się dokonać bezpiecznego przekazania władzy. Chcemy pokoju i sprawiedliwości dla narodu wenezuelskiego – zaznaczył. Dodał też: „prawdopodobnie nie będziemy musieli uderzyć drugi raz”.
Podczas briefingu, który odbył się po spotkaniu doradców ds. bezpieczeństwa narodowego krajów europejskich, do ataku USA na Wenezuelę odniósł się Wołodymyr Zełenski. – Cóż mogę powiedzieć? Jeśli z dyktatorami można sobie radzić w taki sposób, to Stany Zjednoczone wiedzą, co powinny zrobić dalej – stwierdził Zełenski, odnosząc się prawdopodobnie do Władimira Putina i wojny na Ukrainie.