Reklama

Donald Tusk: Problemem nie jest wysadzenie Nord Stream 2, problemem była jego budowa

Z naszego punktu widzenia jedynymi osobami, które powinny wstydzić się i powinny milczeć w kwestii Nord Stream 2. są te osoby, które zdecydowały o budowie Nord Stream 2 - mówił Donald Tusk na konferencji prasowej z premier Litwy .

Publikacja: 07.10.2025 15:57

Donald Tusk

Donald Tusk

Foto: PAP

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego Niemcy domagają się od Polski ekstradycji Wołodymyra Z.?
  • Jakie jest stanowisko polskiego rządu ws. wysadzenia gazociągu Nord Stream 2?
  • Dlaczego Polska nie chce wydać Wołodymyra Z. Niemcom?

Tusk wypowiedział się w sprawie zatrzymania w Polsce Wołodymyra Z., podejrzanego o udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream i Nord Stream 2. Wydania obywatela Ukrainy domagają się Niemcy. 

W poniedziałek warszawski sąd zdecydował, że Wołodymyr Z. trafi do aresztu na 40 dni (prokuratura wnioskowała o 100-dniowy areszt). – Wynika to z tego, że zgodnie z przepisami w pierwszej instancji sprawa powinna zakończyć się w 40 dni. Zatem sąd uznał, że nie ma powodu, aby stosować tymczasowe aresztowanie ponad ten okres – wyjaśniła rzeczniczka prasowa do spraw karnych, sędzia Anna Ptaszek.

Wołodymyr Z. był poszukiwany na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania wystawionego przez sąd w Niemczech. Pod koniec września zatrzymano go w podwarszawskim Pruszkowie. Niemieckie służby oskarżają Ukraińca o bezpośredni udział w wysadzeniu gazociągu łączącego Rosję z Niemcami jesienią 2022 roku. Wołodymyr Z. miał wypłynąć na Bałtyk jachtem z Rostocku, a następnie zejść pod wodę i umieścić na podmorskiej rurze ładunki wybuchowe.

Czytaj więcej

Zadziwiające losy Wołodymyra Ż., nurka, który wysadził Nord Stream. Co robił w Polsce?
Reklama
Reklama

Podejrzanym o wysadzenie Nord Stream grozi w Niemczech 15 lat więzienia. Jak ujawniły niedawno niemieckie media, wśród nich miała być kobieta – jedna z najlepszych nurków głębinowych Ukrainy i była żołnierka oraz emerytowany funkcjonariusz SBU (Serhij K.). Ten ostatni został pod koniec sierpnia zatrzymany we Włoszech. Włoski sąd zgodził się na jego ekstradycję do Niemiec.

Donald Tusk: Rosja zbudowała Nord Stream 2 przeciw interesom całej Europy

- Nie mogę mówić o szczegółach (…) ale chcę, żeby państwo wiedzieli, że kwestie obywatela Ukrainy, któremu niemiecka prokuratura zarzuca udział w wysadzeniu Nord Stream 2, ja w tej kwestii wiele miesięcy temu poprzedniemu kanclerzowi a także prezydentowi Zełenskiemu przedstawiłem bardzo jasne stanowisko Polski – mówił Tusk. 

- Z naszego punktu widzenia jedynymi osobami, które powinny wstydzić się i powinny milczeć w kwestii Nord Stream 2 są te osoby, które zdecydowały o budowie Nord Stream 2 – dodał. 

Czytaj więcej

Wysadzenie Nord Stream i zatrzymany w Polsce Ukrainiec. Głos zabrał były pułkownik SBU

- Problemem Europy, Ukrainy, Litwy Polski nie jest to, że wysadzono Nord Stream 2 tylko że go zbudowano – podkreślił Tusk. - Rosja zbudowała Nord Stream 2 przeciw najżywotniejszym interesom całej Europy. Co do tego nie może być żadnej dwuznaczności – dodał. 

Reklama
Reklama

Donald Tusk o Nord Stream 2: Żaden polski rząd nie popierał budowy tego gazociągu

- Każdy kto w Polsce sugeruje,że były jakieś rządy, które były za budową Nord Stream 2, kłamie i szkodzi bardzo polskiej reputacji. Niezależnie od tego kto rządził w Polsce, od początku tłumaczyliśmy i oponowaliśmy przeciw budowie Nord Stream 2. Polska była tu bardzo jednolita w swojej opinii i bardzo konsekwentna – podkreślił polski premier. 

- Jeśli chodzi o zatrzymanego obywatela Ukrainy to jest decyzja polskiego sądu, jak dalej będzie wyglądała procedura. Został zatrzymany bo taka jest procedura, ale stanowisko polskiego rządu się nie zmieniło. W interesie Polski i w interesie zwykłego poczucia przyzwoitości i sprawiedliwości na pewno nie jest oskarżanie ani wydawanie tego obywatela w ręce innego państwa – podsumował Tusk.  

Premier mówił też, że nie wie dlaczego Wołodymyr Z. wrócił do Polski mimo wiedzy, że wydano za nim Europejski Nakaz Aresztowania. 

Pod koniec września pisaliśmy w „Rzeczpospolitej”, że w lipcu 2024 roku, po wizycie w Polsce ówczesnego kanclerza Niemiec Olafa Scholza dla Niemców stało się jasne, że Polska nie chce pomóc Berlinowi w zatrzymaniu Wołodymyra Z. „A nawet więcej: Polacy najwyraźniej ostrzegli stronę ukraińską” - pisał wówczas „Der Spiegel”. Z kolei „Rzeczpospolita” ustaliła, w oparciu o dobrze poinformowane źródła, że szef MSZ Radosław Sikorski miał powtarzać w rozmowach, iż był gotów przyznać Wołodymyrowi Ż. azyl w naszym kraju i nagrodzić go orderem. Ostatecznie do tego nie doszło, ale Wołodymyr Ż. wyjechał z Polski 6 lipca 2024 roku w samochodzie na dyplomatycznych numerach, którym kierował attaché wojskowy. Polska prokuratura informowała potem, że europejski nakaz aresztowania w jego sprawie dotarł do niej dopiero po 6 lipca. Strona niemiecka podejrzewa, że Polacy ostrzegli Wołodymyra Z.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Kto zostanie nowym szefem Polski 2050? Stawka większa niż kierowanie partią
Polityka
Nie udało się ze Ślązakami, uda z Grekami? Państwo może uznać kolejną mniejszość narodową
Polityka
Czego będzie dotyczyć delikatne spotkanie w cztery oczy Donalda Tuska z Karolem Nawrockim
Polityka
„Rzecz w tym”: Donald Tusk wściekły na własną reformę. Kto wysadził PIP w powietrze?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama