Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Wenezuelscy emigranci z entuzjazmem przyjęli obalenie Maduro (na zdjęciu popularne wśród nich koszulki ze stosownymi nadrukami; tu sprzedawane w peruwiańskiej Limie). Czy jednak w polskich dyskusjach o polityce Donalda Trumpa jest to argument rozstrzygający?
Polska debata o porwaniu prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro przez amerykańskich komandosów pokazuje stopień zglobalizowania światowej polityki. Kłócimy się o to zdarzenie, jakby było za miedzą. I chyba słusznie, bo to część wielkiej układanki. Inną jej częścią jest także nasz region.
Roztrząsamy wszystko, nawet niuanse. Oto wielu prawicowych komentatorów chwalących akcję Donalda Trumpa w Wenezueli nazywa rządy Maduro, a i jego poprzednika Hugo Cháveza, komunistycznymi. A tu odzywa się prof. Adam Wielomski, paleokonserwatysta, jeśli nie monarchista, aby zaoponować. Przecież Maduro to lewicowy nacjonalista, podobno na dokładkę katolik, bo widziano go na uroczystościach koronacji Matki Boskiej na królową Wenezueli.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: