Reklama

Model turystyki, w którym każdy musi wejść na Giewont, jest nie do utrzymania

Społeczeństwo się zmienia, formą poszukiwania wysokiej jakości życia jest również spędzanie czasu w miejscach pozwalających na kontakt z naturą i kulturą. Takim miejscem na naszych oczach staje się Zakopane.
Zakopane – dla jednych miejsce kultury, rezerwuar tradycji i brama do Tatr, dla drugich jarmark tury

Zakopane – dla jednych miejsce kultury, rezerwuar tradycji i brama do Tatr, dla drugich jarmark turystycznego kiczu. Czego potrzeba, by ta jego pierwsza wersja wygrała?

Foto: Andrey Shevchenko/AdobeStock

Czy Zakopane wciąż jest lustrem, w którym odbija się nasza kultura, tradycja i nowoczesność? To pytanie powraca w dyskusjach o roli stolicy Tatr. Mit Zakopanego – niegdyś kulturalnego centrum Polski pod zaborami – narodził się w XIX wieku i wciąż żyje w zbiorowej wyobraźni. Powstał na przecięciu dwóch osi: wyznaczonej przez spotkanie górali z przyjezdnymi – elitą i klasą kreatywną, która zafascynowana lokalnością wyniosła ją na poziom narodowej rozpoznawalności, oraz związanej z magnetyzmem tatrzańskiego genius loci, który od początku rodził napięcie między obrońcami natury, tzw. ochroniarzami, a tymi, którzy chcieli rozwijać Zakopane w stronę kurortu i masowej turystyki.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama