Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie partie mają szanse na wejście do parlamentu?
- Jak ważna jest Konfederacja dla stworzenia przyszłej większości parlamentarnej?
- Ilu Polaków deklaruje chęć głosowania w wyborach parlamentarnych?
Pierwszy od czerwca sondaż IBRiS dla Onetu wskazuje, że gdyby wybory odbyły się w najbliższy weekend, zakończyłyby się wynikiem zbliżonym do remisu, jeśli chodzi o dwie największe partie.
Sondaż: Konfederacja mogłaby utworzyć większość zarówno z PiS, jak i z KO
Z sondażu wynika, że na Koalicję Obywatelską chce głosować 28,5 proc. badanych (w stosunku do czerwca jest to wzrost o 2,7 punktu proc.), a na PiS – 28,3 proc. (spadek o 2,2 punktu proc.). Na podium znalazła się jeszcze Konfederacja, na którą chce głosować 14,4 proc. badanych (spadek o 2,4 punktu proc.).
Czytaj więcej
Niemal połowa – bo 48,1 proc. – Polaków jest zdania, że Karol Nawrocki będzie lepszym prezydentem niż jego poprzednik, Andrzej Duda – wynika z nowe...
Do Sejmu weszłaby jeszcze Lewica, na którą chce głosować 8,1 proc. badanych (wzrost o 2 punkty proc.).
Poniżej progu wyborczego znalazłyby się natomiast partie: Razem (4,2 proc.), PSL (4,1 proc.), Konfederacja Korony Polskiej (3,4 proc.) oraz Polska 2050 (2,3 proc.). Najwięcej poparcia w porównaniu do badania z czerwca straciły partie Grzegorza Brauna i Szymona Hołowni – odpowiednio 1,7 i 2,3 punktu proc. 6,7 proc. ankietowanych nie wie, na kogo oddaliby głos.
Na tyle mandatów mógłby liczyć - według wyliczeń Onetu - w przyszłym Sejmie PiS
Onet dokonał symulacji podziału mandatów przy takim rozkładzie głosów. Wynika z niego, że największy klub – liczący 182 mandaty – miałby w Sejmie PiS. KO obsadziłaby 167 mandatów. Tak duża różnica w liczbie mandatów, mimo zbliżonego wyniku, jest efektem geograficznego rozkładu głosów. Wyborcy KO są skoncentrowani w większych miastach, w których na jeden mandat przypada więcej głosów wyborców niż na obszarach mniej zurbanizowanych, gdzie większym poparciem cieszy się PiS. 80 posłów wprowadziłaby do Sejmu Konfederacja, a 31 – Lewica.
Sondaż Pollster dla „Super Expressu”
Wyniki sondażu przeprowadzonego 30 sierpnia-1 września przez Instytut Badań Pollster opublikował też „Super Express”. Wynika z niego, że największym poparciem – 32,6 proc. badanych – cieszy się KO, które wyprzedza PiS (31,6 proc.) i Konfederację (12,55 proc.). Do Sejmu w tym sondażu wchodzi jeszcze Lewica (7,3 proc.), a próg wyborczy przekraczają także Razem i Konfederacja Korony Polskiej.
Taki rozkład mandatów w Sejmie oznaczałby, że sformowanie większości w parlamencie bez Konfederacji nie byłoby możliwe. Formacja Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka mogłaby utworzyć większość zarówno z PiS (262 mandaty), jak i z KO (247 mandatów).
Sondaż IBRiS dla Onetu potwierdza to, na co sondaże wskazują od wielu miesięcy – ciesząca się poparciem ok. 15 proc. Konfederacja byłaby w przyszłym Sejmie niezbędna do stworzenia rządu większościowego.
PiS zaczyna krytykować Konfederację i Sławomira Mentzena
Tymczasem „Newsweek” ujawnił, że z wewnętrznych sondaży, którymi dysponuje PiS, wynika że partii tej brakuje trzech punktów procentowych poparcia do tego, by móc liczyć w przyszłym Sejmie na samodzielną większość. Stąd w ostatnim czasie Kaczyński, a także inni politycy PiS zaczęli ostrzej atakować Konfederację – zwłaszcza Sławomira Mentzena – walcząc o wyborców prawicy. 1 września były rzecznik rządu PiS, dziś europoseł PiS Piotr Müller mówił, że Sławomir Mentzen jest „młodym (Leszkiem) Balcerowiczem”. W odpowiedzi Konfederacja zaczęła publikować w serwisie X wpisy, w których przekonuje, że nie jest taka sama jak PiS i wypomina partii Jarosława Kaczyńskiego m.in. podnoszenie podatków, sprowadzanie do Polski imigrantów oraz proukraińską politykę.
O to, jaka koalicja dla Polski byłaby najkorzystniejsza pytaliśmy w niedawnym sondażu SW Research dla rp.pl. Najwięcej ankietowanych – 19,7 proc. – wskazało większościowy rząd KO. 13,8 proc. uważa, że najlepszym rządem dla Polski byłby koalicyjny rząd PiS i Konfederacji, a 13,3 proc. wskazało większościowy rząd PiS.
W sondażu spytano też Polaków o to, czy wzięliby udział w wyborach, gdyby te odbyły się w najbliższy weekend. Twierdząco odpowiedziało 56,3 proc. badanych – z czego 39,6 proc. deklaruje, że „zdecydowanie” wzięliby udział w wyborach. Z kolei 40,7 proc. badanych nie planuje udziału w wyborach do Sejmu i Senatu, z czego 25,4 proc. „zdecydowanie” nie wzięłoby w nich udziału.
Badanie przeprowadzono w dniach 29-30 sierpnia 2025 roku na próbie 1 069 osób metodą telefoniczną, wykorzystując standaryzowane wywiady kwestionariuszowe wspomagane komputerowo (CATI).