Za przyjęciem projektu ustawy zagłosowało 213 posłów, przeciw było 190. Decydująca okazała się postawa posłów Prawa i Sprawiedliwości. Mimo wcześniejszych zapowiedzi głosowania za odrzuceniem projektu, przeciw zmianom w prawie zagłosowało tylko 166 ze 190 posłów ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego. Jeden poseł (Andrzej Gawron) był za. Ponadto siedmioro posłów – Grzegorz Gaża, Agnieszka Górska, Marcin Gwóźdź, Mariusz Kałużny, Janusz Kowalski, Sebastian Łukaszewicz i Marek Matuszewski – wstrzymało się od głosu. 16 posłów PiS nie uczestniczyło w głosowaniu.
Niemal w całości przeciwko ustawie opowiedziała się Nowa Lewica. Bez jej głosów koalicja rządząca nie ma większości w Sejmie.
Czytaj więcej:
Na reformie składki zdrowotnej stracą tylko ryczałtowcy z dużymi przychodami. Zadowoleni będą przedsiębiorcy na skali i liniowym PIT. Zmiany mają w...
Pro
„Posłów Lewicy, Razem i PiS, którzy głosowali przeciw zwyczajnie nie rozumiem” – ocenił chwilę po głosowaniu marszałek Sejmu Szymon Hołownia. Zwrócił uwagę, że „dziś Sejm dał tysiące złotych oszczędności rocznie małym i średnim przedsiębiorcom: kwiaciarkom, szewcom, właścicielom małych sklepów”. „To przestrzeń do rozwoju i tworzenia miejsc pracy” – przekonywał lider Polski 2050 we wpisie na X.
Sejm przyjął zmiany w składce zdrowotnej. Premier Donald Tusk zabrał głos
Uchwalony projekt zachwalał też premier Donald Tusk. „Obniżenie składki dla 2,5 miliona przedsiębiorców, głównie małych i średnich, to częściowa naprawa szkód, jakie wyrządził im (Mateusz) Morawiecki ze swoim »Polskim Ładem«. PiS nie skorzystał z szansy rehabilitacji i znów zagłosował przeciw polskim przedsiębiorcom. Tym razem przegrał!” – stwierdził.
Opinię w podobnym tonie wyraził minister finansów Andrzej Domański. „Kończymy z absurdami Polskiego Ładu. Wprowadzamy nowe rozwiązanie składki zdrowotnej, na którym zyska aż 2,5 miliona polskich przedsiębiorców – tych małych i średnich. Koszty reformy pokryje w całości budżet państwa. PiS przeciwko polskim przedsiębiorcom – bez zaskoczeń” – napisał.
Zmiany w składce zdrowotnej. Co mówiła, a jak głosowała minister zdrowia Izabela Leszczyna
Po głosowaniu głos w Sejmie zabrała minister zdrowia Izabela Leszczyna, która półtora tygodnia temu zwracała uwagę, że Narodowy Fundusz Zdrowia „nie udźwignie” obniżenia składki. – Rozumiem, że jest pewna umowa koalicyjna i rząd koalicyjny jest rządem naprawdę wymagającym i trudnym. Ale minister zdrowia nie może zaakceptować obniżenia składki zdrowotnej, bo mamy coraz większe potrzeby – mówiła wtedy na konferencji prasowej. W piątek zagłosowała za zmianami. – Jestem ministrem zdrowia, odpowiadam za to, że do NFZ będzie wpływało tyle pieniędzy, ile było założone przed obniżeniem składki. To jest zobowiązanie ministra finansów i to jest zobowiązanie premiera – mówiła po głosowaniu dodając, że w takiej sytuacji musiała poprzeć zmiany.
Czytaj więcej
Sejm 213 głosami za przy 190 głosach przeciw przegłosował projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środkó...
Obniżkę składki zdrowotnej skrytykował Adrian Zandberg. Jego zdaniem premier Tusk „z pomocą Konfederacji i grupy posłów PiS, uderzył w ochronę zdrowia”. „W systemie finansów publicznych brakowało już 20 miliardów złotych. Rząd Tuska zabierze teraz kolejne miliardy. Wydłużą się jeszcze bardziej kolejki do lekarza, będą odwoływane operacje” – wyliczał.
„Za Wasz liberalny populizm premierze zapłacą zdrowiem i życiem tysiące pacjentów. I to będzie Wasza odpowiedzialność” – podkreślił kandydat na prezydenta z Partii Razem. Wtórowała mu partyjna koleżanka Marcelina Zawisza. „Zabieracie pieniądze pacjentom. Jak minister finansów ma wolno leżące 6 mld to niech je przekaże na nadwykonania” – zaapelowała, odpowiadając na platformie X na wpis Tuska. „Mamy najdłuższe od 12 lat kolejki do lekarzy, w systemie brakuje 20 mld zł, a wy go jeszcze patroszycie. Jesteście odpowiedzialni za każdą odwołaną operację, każde leczenie, które będzie »za rok«, bo nie ma terminów, za każdą utratę zdrowia i życia” – ostrzegła.
Zmiany w składce zdrowotnej uchwalone przez Sejm. Magdalena Biejat: Każecie ludziom płacić za przyjazd karetki?
Na to, że „niższe składki to zagłodzenie ochrony zdrowia”, a „zapłacimy za to wszyscy”, zwróciła uwagę wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat, niegdyś w Razem, obecnie kandydatka na prezydenta z Nowej Lewicy. W swoim wpisie zwróciła się do swoich rywali w wyborach – Hołowni i wiceprzewodniczącego PO Rafała Trzaskowskiego. „Gratulacje, macie swój sukces. Co następne? Każecie ludziom płacić za przyjazd karetki? Płacić młodym mamom 130 tys. za opiekę nad wcześniakiem?” – ironizowała
„Osobna sprawa to Izabela Leszczyna, jedyna chyba minister zdrowia na świecie, która popiera cięcia we własnym resorcie” – zauważyła Biejat.
Czytaj więcej
System ochrony zdrowia wymaga reformy – uważają przedsiębiorcy. Trudno jednak o wspólną wizję tego, jak powinny wyglądać zmiany w finansowaniu zdro...
Przegłosowana ustawa trafi do Senatu. Zmiany mają wejść w życie w 2026 roku.