Reklama

Emmanuel Macron staje się głównym negocjatorem w sprawie Ukrainy

W piątek prezydent Francji był tak słaby, że musiał zapewniać w wystąpieniu telewizyjnym wątpiących rodaków, iż pozostanie na urzędzie do końca kadencji w 2027 roku. Dzień później wspiął się na szczyty światowej dyplomacji.
Prezydent-elekt USA Donald Trump oraz prezydenci Francji i Ukrainy, Emmanuel Macron i Wołodymyr Zełe

Prezydent-elekt USA Donald Trump oraz prezydenci Francji i Ukrainy, Emmanuel Macron i Wołodymyr Zełenski

Foto: REUTERS/Sarah Meyssonnier/Pool

Napięcie trwało do końca. Najpierw Donald Trump zjawił się w Pałacu Elizejskim z 43-minutowym opóźnieniem, potem w rozmowie z prezydentem Francji przez dłuższy czas nie dawał się przekonać, aby doprosić na spotkanie obecnego także w Paryżu Wołodymyra Zełenskiego, który przybył na inaugurację odnowionej katedry Notre Dame. Aby podkreślić, że nic nie jest rozstrzygnięte, Amerykanin nie wziął też ze sobą swojego wysłannika ds. ukraińskich, Keitha Kellogga. 

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama