Zdaniem byłego senatora podczas kongresu chodziło głównie o to, żeby nikt nie kwestionował pozycji absolutnego lidera, jakim jest Jarosław Kaczyński. – Zmiany przygotowane zostały tak, aby poprzez konstrukcję personalną władz statutowych tej partii odzwierciedlić aktualny układ frakcji w ramach PiS – powiedział. Dodał, że samo wydarzenie to ruch piarowy, który ma na celu pokazanie, że partie się łączą. Dodatkowo PiS może wówczas liczyć na premię od wyborców, która występuje w takich sytuacjach.
Jan Maria Jackowski: Suwerenna Polska zdaje sobie sprawę, że jest skazana na połknięcie i rozmycie się w PiS
– Z punktu widzenia zewnętrznych problemów partii, są obawy części działaczy PiS, że niepotrzebnie PiS bierze na pokład środowisko, które ma – ogólnie mówiąc – problemy z wymiarem sprawiedliwości – stwierdził Jan Maria Jackowski. – Z kolei Suwerenna Polska zdaje sobie sprawę, że jako mniejszy podmiot jest skazana na połknięcie i rozmycie się w PiS – dodał.
Czytaj więcej
PiS i Suwerenna Polska wrócą do władzy i wróci wolna Polska! Rozliczymy nadużycia tych, którzy się ich dopuścili, zaczynając od Tuska i Bodnara - d...
Jego zdaniem takie połączenie na pewno osłabi byłego premiera Mateusza Morawieckiego. – Mamy tu grupę wyrazistych polityków, około 20 posłów, którzy krytycznie oceniają jego przywództwo, a szczególnie uległość wobec Brukseli – przypomniał Jackowski.
Były senator PiS: Mariusz Błaszczak zawsze był człowiekiem głębokiego zaufania
Były parlamentarzysta dodał, że nominalnie wzmocniła się frakcja tzw. młodych, która dostała pozorne instrumenty wpływania na kierunki polityki. – Mówię „pozornie”, bo nadal decydował będzie Jarosław Kaczyński. To, które frakcje akurat dochodzą do władzy, nie ma większego znaczenia, bo jest to formacja Jarosława Kaczyńskiego. Frakcje są używane jedynie w ramach polityki „divide et impera” czyli „dziel i rządź” – ocenił.
Czytaj więcej
Jarosław Kaczyński w czasie konferencji prasowej był pytany o sondaż Wirtualnej Polski, który wskazuje, że według wyborców PiS kryteria, jakie prez...
Jackowski odniósł się także
do informacji o rosnącej sile w PiS byłego wicepremiera Mariusza
Błaszczaka. – Mariusz Błaszczak zawsze był dla prezesa
Kaczyńskiego człowiekiem głębokiego zaufania, czasem bardziej
eksponowanym, czasem mniej, ale zawsze zaufanym – powiedział. –
Skoro w tej chwili jest stawiany na mocniejszej pozycji, to znaczy,
że mamy do czynienia z sytuacją, o której Rzymianie mówili „Res
et trario venis”. W skrócie – gdy znajdujący się w pierwszym i
drugim szeregu młodzi żołnierze padali, przychodził czas na tych
bardziej sprawdzonych, którzy znajdowali się w szeregu trzecim.
Widocznie prezes doszedł do wniosku, że trzeba sięgnąć do tego
trzeciego szeregu – ocenił.