Wybory prezydenckie, które odbędą się w przyszłym roku, budzą jesienią tego roku coraz więcej emocji. Głownie za sprawą ich stawki: to przyszłość koalicji rządzącej oraz dalsze losy prawicy. Ani to, kto będzie kandydował, ani oczywiście ich wynik nie jest jeszcze przesądzony. Za to pewne jest jedno: w ostatnich miesiącach cały czas jak bumerang wraca wielokrotnie dementowany scenariusz: kandydatem Koalicji Obywatelskiej nie będzie Rafał Trzaskowski, tylko premier Donald Tusk. Sam premier wielokrotnie wykluczał już taki rozwój wypadków. Nie zmieniło to zbyt wiele, jeśli chodzi o te spekulacje. Dlaczego?