Program do analizy sieci o nazwie Hermes, który posiada Prokuratura Krajowa od trzech lat, był jawny – korzystają z niego prokuratorzy w jednostkach w całej Polsce, głównie w sprawach związanych z cyberprzestępczością czy dotyczących mafii śmieciowych, ukrytymi za siecią spółek i osób. – To narzędzie służy do sprawdzania pod kątem „przeszukaj i znajdź”, nie ma nic wspólnego z czynnościami operacyjnymi – mówi „Rzeczpospolitej” prok. Michał Ostrowski, zastępca prokuratora generalnego.
Czym różni się Hermes od Pegasusa?
W poniedziałek „Gazeta Wyborcza” w sensacyjnym tonie opisała, że „w 2021 r. Prokuratura Krajowa kupiła za 15 mln zł system szpiegowski Hermes – jeszcze bardziej zaawansowany niż Pegasus”, służył on „do nielegalnej inwigilacji polityków, urzędników państwowych, sędziów oraz prokuratorów podejrzewanych o nielojalność wobec rządu Zjednoczonej Prawicy oraz ekipy Ziobry”, a na celowniku Hermesa mieli się znaleźć m.in. „prokuratorzy z Lex Super Omnia i sędziowie ze stowarzyszeń walczących o niezależność sądownictwa” – napisał Wojciech Czuchnowski. Zakup tego narzędzia miał wykryć nowy p.o. prokurator krajowy Jacek Bilewicz.
Dziennikarze napisali, że system potrafi się włamywać do telefonów, więc działa jak Pegasus.
– To kompletna bzdura – mówi „Rzeczpospolitej” Adam Haertle, redaktor naczelny portalu Zaufana Trzecia Strona, ekspert m.in. od systemu Pegasus. – To narzędzie automatycznie zbiera informacje z otwartych źródeł. Automatycznie przeszukuje dane dostępne publicznie w sieci, a więc wyszukiwarki, media społecznościowe, fora, i pobiera z nich wszystko, co znajdzie na temat szukanej osoby – tłumaczy Haertle. I zaznacza: – Hermes nie potrafi ani przełamywać zabezpieczeń, ani monitorować zawartości telefonu.
Czytaj więcej
FBI pod przykrywką sprzedawała przestępcom aplikację, która pomogła rozpracować polski gang narkotykowy. Obrona oskarżonych uważa, że mogła ona dzi...
Haertle podkreśla jednak, że warto sprawdzić, w jakie moduły zakupiony przez Prokuraturę Krajową system był wyposażony, jaką miał specyfikację techniczną i czy to, co kupiła prokuratura, nie wykraczało poza analizy zgodne z prawem w Polsce.
System Hermes działa pod pełną kontrolą
Michał Ostrowski, zastępca prokuratora generalnego, dementuje medialne informacje o Hermesie. W oświadczeniu podkreśla, że oprogramowanie to „nie było wykorzystywane do pracy operacyjnej” i „nie przełamuje żadnych zabezpieczeń”, lecz jedynie „pozwala na ustalenie tego, co dana osoba lub podmiot pozostawiły w internecie, w części otwartej dla każdego użytkownika sieci”. – Tym narzędziem było wykonywanych około 200 analiz rocznie, przez różne prokuratury. Głównie w sprawach związanych z cyberprzestępczością. To nie ma nic wspólnego z czynnościami operacyjnymi – mówi nam prok. Ostrowski.
Prokuratura Krajowa wydała w poniedziałek oświadczenie – potwierdziła w nim, że Hermes to wyłącznie system analizy danych dostępnych w sieci
Według śledczych każdą sprawę powinno się od tego zaczynać.
– Mamy cyberatak z określonego maila, system sprawdza, czy ten mail gdzieś wcześniej się pojawiał, potrafi połączyć adres mailowy z numerem telefonu. Cyberprzestępcy pilnują się, ale popełniają błędy. Na przykład po ucieczce z kraju ktoś może się pochwalić na portalu społecznościowym, że kupił jacht czy dom w egzotycznym kraju – obrazowo tłumaczy nam śledczy zwalczający cyberprzestępczość. – Google ma określone algorytmy i „czesze” tylko Polskę, a to narzędzie przeszukuje cały świat – dodaje.
Prok. Ostrowski wyjaśnia nam, że „nie każdy może sobie w ten system wejść”.
– Jest pięć stanowisk w Prokuraturze Krajowej obsługiwanych przez ekspertów, którzy pracują na podstawie wniosku złożonego przez prokuratora, a wniosek ten ma charakter sformalizowany, został określony zarządzeniem prokuratora krajowego (za czasów ministra Zbigniewa Ziobry – red.) – tłumaczy prokurator. – Posiadanie takiego narzędzia to powód do chluby, nie we wszystkich państwach jest taki poziom analizy kryminalnej, jaki jest u nas – zaznacza prok. Ostrowski.
Zasadność zakupu Hermesa będzie badana
Hermesa wykorzystywano np. w jednej ze spraw dotyczących nielegalnych odpadów – wynika z informacji „Rz”.
Prokuratura Krajowa wydała w poniedziałek oświadczenie – potwierdziła w nim, że Hermes to wyłącznie system analizy danych dostępnych w sieci. Sprawę zasadności zakupu i tego, jak go użytkowano, zbada w śledztwie Prokuratura Regionalna w Rzeszowie.