Czy Turcja staje się nowym mocarstwem regionalnym, a jeśli tak – to gdzie w tym układzie znajduje się Polska? Ankara coraz śmielej kształtuje własną politykę, podczas gdy Warszawa nadal opiera się głównie na tradycyjnych sojuszach. Warto zadać pytanie: czy Polska ma swoją wizję wpływu w zmieniającym się świecie?
Polska w cieniu sojuszy?
Polska polityka zagraniczna koncentruje się na bezpieczeństwie, bliskich relacjach z USA oraz aktywnym członkostwie w NATO i Unii Europejskiej. Warszawa stawia na wzmacnianie wschodniej flanki Sojuszu, wspierając Ukrainę i budując regionalne partnerstwa, takie jak Inicjatywa Trójmorza. Ale czy pomimo rosnących ambicji, Polska wciąż częściej reaguje niż kreuje i rzadko wychodzi z własną, długofalową wizją roli w zmieniającym się świecie?
Czytaj więcej
Gośćmi pierwszego odcinka najnowszego podcastu „Rzecz o geopolityce” byli Jerzy Haszczyński z dziennika „Rzeczpospolita” oraz dr Krzysztof Mazur -...
- Polska polityka zagraniczna opiera się na trzech kluczowych wektorach: pierwszym jest utrzymanie silnych relacji z Brukselą, w tym reaktywacja Trójkąta Weimarskiego z Francją i Niemcami, jako ważnych partnerów. Drugim filarem są twarde i aspirujące relacje transatlantyckie, szczególnie ze Stanami Zjednoczonymi, w ramach NATO. Trzeci wektor to aktywna polityka w regionie Morza Bałtyckiego, ze szczególnym uwzględnieniem współpracy z krajami bałtyckimi oraz nowymi członkami NATO – Szwecją i Finlandią - przekonuje Bogusław Chrabota.
Anatolijskie ambicje
Polityka zagraniczna Turcji opiera się na dążeniu do roli regionalnego mocarstwa, zdolnego samodzielnie kształtować wydarzenia na Bliskim Wschodzie, Kaukazie i w Azji Środkowej. Ankara prowadzi dyplomację wielowektorową, balansując między współpracą z NATO, Stanami Zjednoczonymi, Rosją i państwami arabskimi. Kluczowe znaczenie mają dla niej kwestie bezpieczeństwa granic, sprawa kurdyjska oraz wpływy energetyczne i gospodarcze.
Czytaj więcej
Gośćmi drugiego odcinka najnowszego podcastu „Rzecz o geopolityce” byli Rusłan Szoszyn z dziennika „Rzeczpospolita” oraz Tomasz Smolarek, mTFI.
- Turcja jest bez wątpienia mocarstwem regionalnym, ponieważ ma realny wpływ na wydarzenia w swoim otoczeniu geograficznym. Jednak aspiracje do miana mocarstwa globalnego są znacznie bardziej wątpliwe ze względu na ograniczenia gospodarcze, polityczne i wewnętrzne, takie jak nierozwiązany problem kurdyjski. Choć Turcja potrafi efektywnie wykorzystać nisze, jak przemysł dronów, brak jej stabilnej zdolności do mediacji na arenie międzynarodowej, co hamuje jej globalne ambicje - mówi Karol Wasilewski z Ośrodka Studiów Wschodnich.