Reklama

Dziwaczna majowa parada w Moskwie

Putinowskie święto zwycięstwa było ubogie, zabrakło sprzętu zniszczonego w Ukrainie i poległych tam żołnierzy.
W ostatniej chwili na moskiewską paradę zdecydowało się przyjechać i towarzyszyć Władimirowi Putinow

W ostatniej chwili na moskiewską paradę zdecydowało się przyjechać i towarzyszyć Władimirowi Putinowi sześciu przywódców państw postsowieckiej Azji oraz Aleksander Łukaszenko (w ciemnych okularach). afp

Foto: GAVRIIL GRIGOROV

– W Moskwie, 2200 kilometrów stąd, Putin demonstruje swoich żołnierzy, czołgi i rakiety. Nie powinny nas przestraszyć te zabawy – mówił w trakcie moskiewskiej parady niemiecki kanclerz Olaf Scholz, występując w Strasburgu przed Parlamentem Europejskim.

Naprawdę nie było się jednak czego bać. Wojskowa parada na placu Czerwonym w Moskwie była bardziej niż skromna. Po placu przeszło tylko ok. 8 tys. żołnierzy, najmniej od 2008 roku, gdy po raz pierwszy za rządów Putina wzięły w niej udział pojazdy wojskowe, a ostatni raz maszerowali weterani.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama