Reklama

Niepełnosprawni i ich opiekunowie kończą protest w Sejmie

W piątek niepełnosprawni i ich opiekunowie prawni opuszczą Sejm przerywając protest, który został odwieszony 6 marca - informuje posłanka Koalicji Obywatelskiej, a jednocześnie uczestniczka protestu, Iwona Hartwich.
Niepełnosprawni i ich opiekunowie protestujący w Sejmie

Niepełnosprawni i ich opiekunowie protestujący w Sejmie

Foto: Facebook

arb

Z wpisu Hartwich wynika, że protest zostanie przerwany ze względów zdrowotnych.

"Czasem trzeba zrobić jeden krok do tyłu, aby później zrobić dwa do przodu" - podkreśla.

Czytaj więcej

Sondaż: 70 proc. Polaków popiera protest niepełnosprawnych w Sejmie

Posłanka zapowiedziała też konferencję prasową uczestników protestu w Sejmie o godzinie 11.

Reklama
Reklama

"Odwieszony" 6 marca protest został przerwany w 2018 roku. Uczestnicy protestu przygotowali projekt ustawy i żądali, aby Sejm zajął się nim już na najbliższym posiedzeniu.

Projekt przewiduje podniesienie renty socjalnej do poziomu minimalnego wynagrodzenia. Obecnie renta socjalna wynosi 1588,44 zł, a minimalne wynagrodzenie - 3 490 zł.

Hartwich, matka niepełnosprawnego Jakuba Hartwicha, organizowała podobne protesty również w 2014 i 2018 roku.

1588,44

Tyle wynosi obecnie renta socjalna

W 2018 roku niepełnosprawni spędzili w Sejmie 40 dni, domagając się wprowadzenia dodatku rehabilitacyjnego dla osób niepełnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w wysokości 500 złotych miesięcznie. Drugim postulatem było zrównanie kwoty renty socjalnej z najniższą rentą z ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy wraz ze stopniowym podwyższaniem tej kwoty do równowartości minimum socjalnego obliczonego dla gospodarstwa domowego z osobą niepełnosprawną. W wyniku protestu przyjęto dwie ustawy - pierwsza podnosiła rentę socjalną z 865,03 zł do 1029,80 zł; druga zakładała wprowadzenie szczególnych uprawnień w dostępie do świadczeń opieki medycznej, usług farmaceutycznych i wyrobów medycznych dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Mimo że protestujący nie uznali, że to spełnia ich postulaty, protest zawiesili.

Obecnie uczestnicy protestu argumentują, że chcą, aby ich niepełnosprawne dzieci miały środki pozwalające im na samodzielne funkcjonowanie w momencie, gdy zabraknie przy nich rodziców i by nie były skazane w takiej sytuacji na pobyt w Domu Pomocy Społecznej.

Reklama
Reklama

W sondażu SW Research dla rp.pl postulaty protestujących poparło 70,7 proc. respondentów.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Polityka
ABW składa zawiadomienie do prokuratury ws. Rady Bezpieczeństwa Narodowego
Polityka
„Rzeczpospolita” ujawnia, jak potraktowano prokuratora, który oskarżał Sławomira Nowaka
Polityka
Ryszard Petru: Adam Glapiński powinien stanąć przed Trybunałem Stanu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama