W pierwszych miesiącach rosyjskiej inwazji na Ukrainę, prezydent Emmanuel Macron pozostawał w stałym kontakcie z prezydentem Władimirem Putinem. 

Francuski prezydent był wielokrotnie krytykowany za prowadzone rozmowy telefoniczne. Premier Estonii Kaja Kallas stwierdziła, że rozmowy z prezydentem Rosji są bez znaczenia, a była prezydent Litwy Dalia Grybauskaite nazwała je rozmowami z terrorystą. Prezydent Andrzej Duda pytał, czy podczas II wojny światowej ktoś rozmawiał z Adolfem Hitlerem.

Czytaj więcej

Rosja wystrzeli satelitę szpiegowskiego dla Iranu, ale najpierw użyje go nad Ukrainą

Rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow skomentował w piątek długą przerwę w rozmowach telefonicznych między przywódcami.

- Po pierwsze, Francja jest nieprzyjazna ze względu na działania, jakie podejmuje przeciwko naszemu krajowi. Nie dzwonią do nas, bo uważają, że ten moment jeszcze nie nadszedł i po prostu nie ma teraz takiej potrzeby. Jeśli pojawi się taka potrzeba, będą mogli zadzwonić telefonicznie w każdej chwili - powiedział rzecznik Putina.

Czytaj więcej

Korea Płn. wyśle żołnierzy na Ukrainę, by wesprzeć Rosję?

Po czerwcowej wizycie w Kijowie Macron powiedział, że jego telefony do Putina często były na prośbę Kijowa, ale częściej dzwonił z własnej inicjatywy.

Macron przyznał też, że jego komunikacja z Władimirem Putinem nie była szczególnie produktywna.