- Jest wola polityczna, żeby coś takiego przeprowadzić. Nie trzeba wielkich umiejętności i dużo czasu, żeby taki projekt przedłożyć w Sejmie - mówił w środę w Polskim Radiu 24 poseł PiS Michał Jach, pytany o możliwość rozdzielenia terminów wyborów samorządowych i parlamentarnych. Dodał, że PiS popiera ten pomysł oraz że projekt przesunięcia terminu wyborów samorządowych jest wstępnie przygotowany.

O wypowiedź Jacha w czwartek pytany był rzecznik Prawa i Sprawiedliwości. Kiedy odbędą się wybory samorządowe w Polsce? - O tym zdecyduje parlament - odparł Radosław Fogiel. Dopytywany o projekt, o którym mówił Jach, stwierdził, że "to są na razie zręby czy wręcz założenia". - Mówimy po prostu o tym, że zbieg terminów wyborów jest niekorzystny i dla samych wyborów, i dla wyborców, i dla tych biorących w wyborach udział" - powiedział.

Czytaj więcej

Afera mailowa. Premier miał prosić o odpowiednią "narrację" ws. wyborów kopertowych

Rzecznik PiS zaznaczył, że w omawianej sprawie "cały czas nie ma jeszcze finalnej decyzji". - Oczywiście ona będzie podjęta po konsultacjach z prezydentem, bo to jest również istotny element tej rozmowy - mówił Fogiel.

Pytany, czy według wstępnych założeń wybory samorządowe odbędą się wiosną 2024 r. rzecznik PiS odparł, iż nie chce mówić o projektach, "póki one nie ujrzą światła dziennego, póki te analizy się nie zakończą". - Ale rzeczywiście nie jest tajemnicą, że w tych dyskusjach termin wiosenny się pojawia - powiedział Fogiel. Według niego, taki termin umożliwiłby samorządowcom "elastyczniejsze tworzenie budżetu i posiadanie większego wpływu przez nowo wybranych na budżet jednostki samorządu terytorialnego". - To jeden z postulatów podnoszony od lat przez środowisko samorządowe - zaznaczył Radosław Fogiel.

Zbieg terminów wyborów jest niekorzystny i dla samych wyborów, i dla wyborców, i dla tych biorących w wyborach udział.

Radosław Fogiel

Rzecznik PiS przekonywał, że organizacja wyborów samorządowych i parlamentarnych w tym samym terminie (jesienią 2023 r.) spowodowałaby problemy "na kilku poziomach". - Jedna kwestia to prowadzenie dwóch kampanii równolegle przez de facto te same komitety wyborcze. Każdą kampanię trzeba rozliczyć, udokumentować osobno - mówił Fogiel dodając, że za jedną kampanię partie otrzymują zwrot wydatków, a za drugą - nie.

- W jaki sposób upewnić się, że wizyta lidera partii w miejscowości X w momencie, kiedy trwają obie kampanie, należy do kampanii parlamentarnej, a nie samorządowej? - pytał rzecznik. Mówił też, że "wiele osób" startuje i wyborach samorządowych, i parlamentarnych. - Skąd wyborca ma wiedzieć, że billboard Jana Kowalskiego po lewej stronie drogi to billboard do wyborów parlamentarnych, a billboard tego samego Jana Kowalskiego po drugiej stronie ulicy to billboard jego kampanii do sejmiku województwa? - dodał.

Ostatnie wybory samorządowe w Polsce odbyły się w październiku 2018 r., termin ich przeprowadzenia przypada jesienią 2023 r. w związku z tym, że cztery lata temu wydłużono kadencję samorządów z 4 do 5 lat. Z kolei ostatnie wybory parlamentarne odbyły się w październiku 2019 r. Posłowie i senatorowie wybierani są na czteroletnią kadencję.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM