Z dniem 26 października 2021 r. rząd utworzył Ministerstwo Sportu, ale w praktyce nie istniało ono ani jednego dnia. Powód? Już 27 października 2021 r., z mocą wsteczną od dnia poprzedniego, zostało przekształcone w Ministerstwo Sportu i Turystyki. To tylko jeden z absurdów, które napiętnowała Najwyższa Izba Kontroli, badając zmiany w strukturze rządu od objęcia władzy przez PiS.

Opisała je w „Analizie wykonania budżetu państwa i założeń polityki pieniężnej w 2021 r.”. To jeden z najważniejszych i najobszerniejszych dokumentów, które co roku przedstawia Izba. Zazwyczaj poświęca w nim tylko fragment zmianom w strukturze Rady Ministrów. Tym razem to cały rozdział, który obejmuje lata 2015–2021.

Zdaniem NIK tylko w przypadku 10 z 38 istniejących działów administracji rządowej nie doszło w tym okresie do zmiany nazwy czy zakresu działania ministra. To m.in. obrona narodowa, sprawiedliwość i sprawy zagraniczne.

Czytaj więcej

NIK: zmiany w strukturze rządu nie miały uzasadnienia i prowadziły do absurdów

W przypadku pozostałych 28 działów były w sumie aż 83 zmiany. Rekordzistami są budownictwo i rozwój regionalny, które siedmiokrotnie zmieniały swojego gospodarza. Rozwojem od listopada 2015 r. zajmowali się kolejno: minister rozwoju; minister rozwoju i finansów; minister inwestycji i rozwoju; minister finansów, inwestycji i rozwoju; minister funduszy i polityki regionalnej; minister finansów, funduszy i polityki regionalnej, a ostatecznie ponownie minister funduszy i polityki regionalnej.

Przy tak częstej rotacji nietrudno o absurdy, takie jak owo fikcyjne utworzenie Ministerstwa Sportu w 2021 r. NIK stwierdziła też, że w 2020 r. odpowiadających za rybołówstwo pracowników z dotychczasowego Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej na niecałe cztery tygodnie wcielono do Ministerstwa Infrastruktury, by następnie przerzucić ich do resortu rolnictwa. Z kolei w 2020 r. reaktywowano Ministerstwo Środowiska tylko po to, by po niecałych siedmiu miesiącach znów je zlikwidować.

„NIK (…) wskazuje na konieczność ograniczenia zmian w strukturze Rady Ministrów i ministerstwach oraz wprowadzanie ich z odpowiednim wyprzedzeniem” – pisze Izba. Jej zdaniem częste zmiany powodują, że majątek przypisany do danego działu nie jest przez długi okres inwentaryzowany ani przejęty, a urzędnicy pracują na podstawie porozumień, bez odpowiedniej podstawy prawnej.

Czytaj więcej

Bogusław Chrabota: Administracja ciągłej zmiany

– Od lat alarmujemy, że nowe ministerstwa są tworzone tylko po to, by zaspokoić ambicje poszczególnych osób – komentuje Izabela Leszczyna z KO.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Europoseł PiS Ryszard Czarnecki w częstych zmianach nie widzi jednak niczego niepokojącego. – To zjawisko spotykane pod każdą szerokością geograficzną – komentuje.