Komentując decyzję o swym odejściu z rządu ówczesny wicepremier i przewodniczący komitetu ds. bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński deklarował w czerwcu, że szef MON Mariusz Błaszczak zastąpi go "pod każdym względem", także "jeżeli chodzi o wszystkie funkcje". Błaszczak został przez prezydenta powołany na urząd wicepremiera.

- Chciałbym, by pan premier Jarosław Kaczyński był prezesem jak najdłużej, dlatego, że jest postacią nietuzinkową, potrafił stworzyć Zjednoczoną Prawicę; ten projekt polityczny został pozytywnie zweryfikowany przez naród - mówił w środę w rozmowie z Polskim Radiem Błaszczak. - Mam nadzieję że też będzie pozytywnie zweryfikowany, a więc PiS wygra wybory przyszłoroczne. Premier Kaczyński jest świetnym liderem PiS - dodał.

Czytaj więcej

Kaczyński: Błaszczak zastąpi mnie pod każdym względem

Szef MON został dopytany, jak odczytał deklarację Kaczyńskiego na swój temat. - Jako docenienie moich wysiłków, mojej pracy - odparł. - Pracuję już od wielu lat z premierem Kaczyńskim. Ostatnio pracowaliśmy w ramach Komitetu do spraw Bezpieczeństwa i spraw Obronnych i mamy konkrety - chociażby ustawa o obronie ojczyzny, która stanowi fundament do wzmacniania Wojska Polskiego, zarówno w sensie liczebności wojska, jak i kupowania nowoczesnej broni, wzmacniania zdolności obronnych RP. To są konkrety, które wspólnie wypracowaliśmy - mówił.

Minister wypowiedział się również na temat przystąpienia Finlandii i Szwecji do NATO. - Szwecja i Finlandia współpracowały z Sojuszem, teraz zmienia się formuła współpracy - stwierdził. Ocenił, że przystąpienie dwóch państw skandynawskich do NATO "znacząco wzmacnia" Sojusz i jest "bardzo korzystne dla bezpieczeństwa Polski, bo zmienia sytuację w basenie Morza Bałtyckiego".

Błaszczak zadeklarował, że Sejm jest gotowy, by zająć się ratyfikacją akcesji obu państw - może się to odbyć na najbliższym posiedzeniu.