W środę wieczorem po zaledwie sześciu miesiącach u władzy upadł prozachodni rząd Bułgarii. Premier oskarżył o to Rosję, a także mafię. W chwili głosowania nad wotum nieufności w jego obronie stanęło jedynie 116 posłów, podczas gdy 123 domagało się dymisji.
Petkow prowadził bardzo stanowczą politykę wsparcia Ukrainy w kraju, który tradycyjnie ma bliskie więzi z Kremlem. Jednoznacznie popierał unijne sankcje nałożone na Moskwę, dostarczał Ukraińcom broń i odmówił rozliczenia się w rublach z Gazpromem, przez co w kwietniu Rosja odcięła dostawy gazu dla Bułgarii.