Donald Tusk mówił m.in. o wykorzystaniu Pegasusa do podsłuchiwania polityków opozycji, w tym senatora Krzysztofa Brejzy.
- Istotą tego problemu jest fakt, że władza użyła takich instrumentów wobec politycznych liderów opozycji. To rzecz bez precedensu, może w okresie komunizmu można znaleźć jakieś analogie - mówił Tusk.
- Sprawa senatora Brejzy nie jest tylko kwestią podsłuchiwania go czy zhakowania jego telefonu, ale to także zniekształcanie pozyskanych nielegalnie treści i wykorzystanie ich przez rządową telewizję - mówił lider PO.
Wyraził nadzieję, że podobnie jak polityków opozycji, ta sytuacja poruszyła również opinię publiczną. Zapowiedział złożenie wniosku o komisję śledczą w tej sprawie.
- Mam nadzieję, że w samym PiS znajdą się politycy którzy nie wyrażają zgody na takie działania władzy i poprą jej powstanie. Jeśli chcecie uchronić resztki reputacji, zgódźcie się - mówił Tusk.
Senat powoła w tej sprawie swoją komisję nadzwyczajną, bez uprawnień komisji śledczej, która podejmie się wyjaśnienia działań podjętych przez stronę rządzącą.
Tusk skomentował także niedawne wystąpienie Mateusza Morawieckiego dotyczące "Polskiego Ładu" PiS.
- Wiem że premier musi udawać dobre samopoczucie, ale to nie jest "Polski Ład", tylko "PiS-owski bałagan - powiedział polityk i zaapelował o zwrócenie się przez rząd do uznanych ekspertów, którzy przedstawią rzeczywiste efekty wprowadzenia tego programu, a do szeregowych obywateli - jak sobie z tym bałaganem poradzić.
Czytaj więcej
- Jestem zwolennikiem tego, by pójść na całość, biorąc nawet ryzyka polityczne i osobiste (...) Pójściem na całość byłby obowiązek szczepień, choć...
Donald Tusk odniósł się do wywiadu, którego Jarosław Kaczyński udzielił Interii, a w którym jak uważa były premier, wyraźnie ujawniły się bezradność prezesa i jego "pogubienie". Mają się przejawiać jego reakcją na pytanie o drożyznę, gdy mówi o swoim "złorzeczeniu w sklepie, gdy robi zakupy" albo o "pójściu na całość" w walce z pandemią, gdy zachoruje milion ludzi - relacjonował Tusk.
- Ten wywiad dobitnie wskazuje, jak pogubionym, bezradnym politykiem jest Jarosław Kaczyński, a brak reakcji na sprawę Łukasza Mejzy - w jaki sposób partia rządząca za wszelką cenę zabiega o zachowanie sejmowej większości - ocenił Tusk.
Weto prezydenckie ws. lex TVN czy wyprzedaż majątku przez żonę premiera Morawieckiego, a także wnioski agentów CBA o zwolnienie ze służby, o czym informowały media, Tusk nazwał "ewakuacją z obozu władzy".
Zawetowanie ustawy przez Andrzeja Dudę Tusk uważa z kolei za "naiwność", a nie dobrą wolę w sprawie uwolnienia polskich mediów od zagrożeń. Gdyby jednak tę dobrą wolę przejawił, Tusk gotów jest do współpracy w sprawie zapewnienia polskim mediom wolności.
Pytany o życzenia noworoczne, jakie złożyłby Jarosławowi Kaczyńskiemu, odpowiedział: - W wywiadzie prezes Kaczyński powtarza, że nie ma wolnego czasu, więc możliwie ciepłym życzeniem będzie życzyć mu go dużo więcej.