Przed tygodniem wiceprezes Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydała postanowienie, w którym zobowiązała Polskę do zapłaty na rzecz KE 500 tys. euro dziennie do czasu wykonania orzeczenia z 21 maja w sprawie zaprzestania wydobycia węgla w kopalni Turów.

Wieczorem w Czechach odbyła się kolejna tura rozmów polsko-czeskich w sprawie Turowa.

- Mieliśmy długie spotkanie z ministrem Richardem Brabecem, z jego zespołem. Przedstawiliśmy naszą propozycję, naszą ofertę - powiedział po zakończeniu poniedziałkowych rozmów minister.

Czytaj więcej

Minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka
Spór o Turów. Kurtyka proponuje Czechom "konkretny sposób polubownego załatwienia sprawy"

- Uważamy, że nie ma na co czekać. Zgadzamy się, że należy w tym momencie przyspieszyć te rozmowy - dodał.

W środę ciąg dalszy rozmów

Michał Kurtyka zaznaczył, że wtorek jest w Czechach dniem wolnym od pracy.

- Od środy rano nasze zespoły wracają do Pragi. Będziemy tutaj dyskutować - zadeklarował szef resortu klimatu i środowiska.

- Zależy nam na szybkim porozumieniu, zależy nam na tym, aby jak najszybciej doprowadzić do tego, że ta sytuacja się wyklaruje, że będziemy mieli porozumienie i że lokalne społeczności po obydwu stronach granicy będą mogły odetchnąć pełną piersią. Taka jest nasza intencja - stwierdził Kurtyka.

Autopromocja
PARKIET CHALLENGE - GRA GIEŁDOWA

Zainwestuj wirtualne 15 000 zł i wygraj atrakcyjne nagrody

Dołącz do gry

Czytaj więcej

Sondaż: Kto ponosi winę za Turów? Najczęściej wskazywano Polskę

- Zrobimy wszystko, co będziemy mogli, żeby szybko uzyskać porozumienie - oświadczył.

Kurtyka liczył na "polubowne załatwienie" sprawy

Przed rozpoczęciem rozmów minister mówił, że strona polska przyjechała do Czech, by "zaproponować rozwiązanie, konkretny sposób polubownego załatwienia" sprawy Turowa.

- To jest bardzo konkretna oferta wsparcia bezpieczeństwa ekologicznego dla mieszkańców regionu, to gwarancja dla nich dodatkowych inwestycji, gwarancja na to, że będą w stanie zabezpieczyć się przed tymi okolicznościami, których chcieliby uniknąć - przekonywał Kurtyka.

Po stronie polskiej w rozmowach uczestniczyli także wiceszef MSZ Paweł Jabłoński i marszałek województwa dolnośląskiego Cezary Przybylski.

Spór o Turów

21 maja Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nakazał Polsce natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni Turów do czasu merytorycznego rozstrzygnięcia sporu Czech z Polską.

20 września wiceprezes Trybunału Sprawiedliwości UE, Rosario Silva de Lapuerta, wydała postanowienie, w którym zobowiązała Polskę do zapłaty na rzecz KE 500 tys. euro dziennie do czasu wykonania orzeczenia z 21 maja.

"Polski rząd nie zamknie kopalni KWB Turów. Od początku stoimy na stanowisku, że wstrzymanie prac kopalni w Turowie zagrozi stabilności polskiego systemu elektroenergetycznego"- oświadczył rzecznik rządu Piotr Mueller.

Czytaj więcej

Rząd odpowiada TSUE: Nie zamkniemy kopalni w Turowie. Kara nieproporcjonalna

Zdaniem rządu Mateusza Morawieckiego, wstrzymanie prac kopalni miałoby "negatywne skutki dla bezpieczeństwa energetycznego dla milionów Polaków oraz dla całej Unii Europejskiej", a zamknięcie Turowa oznaczałoby także "ogromne problemy dla życia codziennego".

"Żadne decyzje Trybunału Sprawiedliwości UE nie mogą naruszać obszarów związanych z podstawowym bezpieczeństwem krajów członkowskich. Bezpieczeństwo energetyczne należy właśnie do tego obszaru" - oświadczył polski rząd w reakcji na decyzję TSUE ws. kopalni Turów.