Reklama

Politolog: Polska może zostać „martwym” członkiem w UE

Formalnie będziemy członkiem UE, ale będziemy korzystać z tego członkostwa w bardzo ograniczonym zakresie - mówił prof. Antoni Dudek, politolog, historyk, UKSW, w rozmowie z Jackiem Niznkiewiczem, w kontekście ostatnich działań polskiego rządu.
Prof. Antoni Dudek

Prof. Antoni Dudek

Foto: TV.RP.PL

Dudek przedstawił dwa najbardziej prawdopodobne scenariusze rozwoju naszych relacji z UE.

Reklama
Reklama

- Wygląda na to, że Jarosław Kaczyński nie będzie mógł już dłużej prowadzić negocjacji z UE, za pomocą premiera (Mateusza) Morawieckiego i ministra (Konrada) Szymańskiego. Będzie musiał podjąć decyzję fundamentalną: albo spróbować się porozumieć z UE, czego efektem będzie likwidacja Izby Dyscyplinarnej (SN), a być może jeszcze zmiany w KRS-ie. To będzie oznaczało pójście na wojnę ze Zbigniewem Ziobro, który będzie oczywiście kontestował takie decyzję, więc będzie go trzeba pożegnać, a to oznacza ewidentnie rząd mniejszościowy. Druga opcja jest taka, że Kaczyński nadal będzie trzymał Ziobrę na sztandarach, jako autora fenomenalnej reformy sądownictwa, którą trzeba dokończyć, co do końca zdemoluje nasze relacje z UE - wyjaśnił ekspert.

Jarosław Kaczyński ma dwa wyjścia, albo porozumieć się z UE, albo pożegnać Zbigniewa Ziobrę

Antoni Dudek, politolog, historyk, UKSW

Politolog był następnie pytany o to, czy grozi nam wyjście z UE.

Reklama
Reklama

- Nie uważam by groził nam polexit, w takim sensie jak brexit. Tu musiałaby być wola polskiego parlamentu - PiS w tym kierunku nie pójdzie. Będziemy "martwym członkiem" UE, bo jeżeli reakcją na nałożone kary na Polskę będzie niepłacenie adekwatnej części składek, to okaże się, że jesteśmy w UE, ale de facto nas nie ma, ponieważ UE odpowie na to kolejnymi ograniczeniami na innych polach. Formalnie będziemy członkiem UE, ale będziemy korzystać z tego członkostwa w bardzo ograniczonym zakresie - stwierdził historyk.

Czytaj więcej

KE kieruje do TSUE skargę przeciwko Polsce. Chodzi o UKE

Dudek odniósł się również do próby nowelizacji ustawy medialnej, tzw. lex TVN, i przyznania koncesji TVN-owi (po 19 miesiącach) przez KRRiT.

- TVN prowadzi bardzo krytyczną narrację wobec partii rządzącej i PiS chciał coś z tym zrobić. Moim zdaniem było to dość absurdalne, bo nie przewidziano reakcji amerykańskiej. Nie przewidziano też reakcji Andrzeja Dudy, bo to on najbardziej utrudnił realizację tego projektu, zanim ustawa wyszła z parlamentu, on już zapowiedział weto. Równolegle prezes Kaczyński - dyrygując KRRiT - blokował bardzo długo tą koncesję (na nadawanie dla TVN24 - przyp. red.) i kiedy zgodził się na jej przyznanie, stopniowo uwalniał decyzje poszczególnych członków KRRiT. Na końcu tego procesu zostawił sobie furtkę, którą jest uchwała KRRiT, w której wzywa się Sejm do zmiany przepisów w ustawie medialnej - wyjaśnił profesor.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Polityka
Jak Polacy oceniają Donalda Tuska? Najnowszy sondaż nie pozostawia wątpliwości
Polityka
Donald Tusk pisze o „wyprowadzeniu Polski z Europy”. „Wszystkie maski opadły”
Polityka
Czy Polacy wierzą w „efekt Czarnka”? Mamy wyniki sondażu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama