Reklama
Rozwiń
Reklama

Pakiet PiS kontra pakt PO

PiS: wspólnie walczmy z kryzysem. To próba odzyskania poparcia – mówi koalicja

Publikacja: 03.10.2008 03:22

Zbigniew Chlebowski

Zbigniew Chlebowski

Foto: Rzeczpospolita, Jak Jakub Ostałowski

Dziś miała się odbyć debata nad wnioskami PiS o odwołanie marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego i wicemarszałka Stefana Niesiołowskiego (obaj z PO). Jarosław Kaczyński oświadczył jednak, że PiS swoje wnioski wycofuje. – To akt dobrej woli – podkreślił.

Miało to przekonać polityków PO, PSL i SLD do dyskusji o kryzysie finansowym i przygotowaniu pakietu interwencyjnego. Kaczyński zapowiada też, że może wystosować list do Donalda Tuska z propozycją rozmowy o kryzysie. Nieoficjalnie polityk PiS mówi: – Chcemy pokazać, że w obliczu problemów jesteśmy zdolni do kompromisów, a nie wszczynamy kolejną awanturę.

Politycy PO decyzję PiS o wycofaniu wniosków tłumaczą jednak inaczej. – To akt bezsilności – ocenia szef Klubu PO Zbigniew Chlebowski.

Propozycję rozmów o kryzysie koalicja kwituje zaś krótko: to nie gest dobrej woli, lecz działanie podyktowane wyłącznie chęcią odrobienia strat w sondażach.

– PiS przekonało się, że kopiąc, wrzeszcząc i atakując, coraz bardziej się pogrąża. Ale oczywiście cieszymy się z deklaracji, że dla gospodarki PiS jest gotów zawrzeć pakt o nieagresji – mówi Jakub Szulc (PO) z Komisji Finansów. Zwraca przy tym uwagę, że sprawdzianem rzeczywistych intencji PiS będzie zachowanie posłów tej partii przy pracach nad projektami gospodarczymi. – W tej chwili w komisji mamy kilkanaście takich projektów, a będzie ich jeszcze więcej – zaznacza Szulc.

Reklama
Reklama

[wyimek]Jeżeli słyszę, że trzeba szukać ponadpartyjnego porozumienia w sprawie gospodarki, to mówię: sprawdzam[/wyimek]

Platforma zaproponowała też PiS dziesięciopunktowy pakt gospodarczy. Znalazły się w nim m.in. zmiana konstytucji umożliwiająca przyjęcie euro w 2011 r., przyjęcie budżetu, ordynacji podatkowej, noweli ustawy o VAT i ustawy akcyzowej. – Jeżeli po raz kolejny słyszę, że trzeba rozmawiać, szukać ponadpartyjnego porozumienia, to mówię: sprawdzam – stwierdził Chlebowski. Nie wyjaśnił jednak, co ma do zaproponowania w zamian za poparcie listy ustaw. Platforma podkreśla też, że nie należy „straszyć kryzysem”. – Od kilku dni PiS żeruje na kryzysie amerykańskim – uważa Chlebowski.

Również zdaniem Jana Łopaty, wiceszefa Komisji Finansów z PSL, nie ma powodu, by w tej chwili podejmować jakiekolwiek nadzwyczajne działania.

Nie zgadza się z tym Maks Kraczkowski, wiceszef Komisji Gospodarki z PiS. – Powinniśmy pewne rzeczy przewidywać, zanim nastąpią, a nie działać po szkodzie – mówi.

Podkreśla, że spowolnienie gospodarcze nie tylko jest pewne, ale już odczuwalne. – Gdyby PO wyciągnęła w odpowiedzi na nasz apel dziesięć segregatorów z projektami konkretnych ustaw, można by uznać, że to poważna odpowiedź, ale jeśli wyciąga kartkę z dziesięcioma ogólnikowymi hasłami, to jest to śmieszne – komentuje Kraczkowski.

Lewica kolejną polityczną przepychankę między PiS a PO ocenia jako „niepoważną”.

Reklama
Reklama

– Panowie z jednej i drugiej partii nie dostrzegają problemu i zagrożeń – uważa Wojciech Olejniczak, szef Klubu Lewica. – Zlekceważyli kompletnie debatę, która przecież już wczoraj rano odbyła się w Sejmie. Oczekiwałem, że wszyscy posłowie stawią się na nią i będą rozmawiać o kryzysie – dodaje.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Chiński zegarek marki Nowrocky. Co z patriotyzmem gospodarczym prezydenta?
Polityka
Paulina Hennig-Kloska: Nowa przewodnicząca Polski 2050 chce doprowadzić do wrzenia
Polityka
Sondaż. Polacy ocenili, czy polityka Donalda Trumpa jest korzystna dla naszych interesów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama