Reklama

Konferencja o Bliskim Wschodzie. Ministrowie z Litwy i Węgier deklarują się pierwsi

Na budzące kontrowersje spotkanie w połowie lutego Warszawie wybierają się szefowie dyplomacji krajów z naszego regionu - ustaliła "Rzeczpospolita". Litwa potwierdza to oficjalnie. Węgry nieoficjalnie.
Linas Linkevičius, szef MSZ Litwy

Linas Linkevičius, szef MSZ Litwy

Foto: Fotorzepa/Jerzy Dudek

Konferencja ma oficjalną nazwę "Spotkanie ministerialne poświęcone budowaniu pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie”. Jest organizowana wspólnie przez Polskę i USA (13-14 lutego w Warszawie). Ale świat się o niej dowiedział od amerykańskiego sekretarza stanu Mike'a Pompeo, podczas jego podróży po arabskich krajach Bliskiego Wschodu. Czołowy gracz regionu, Iran, uznał ją za inicjatywę antyirańską. Główne państwa Unii Europejskiej mają zupełnie inne podejście do Iranu niż USA, które zerwały porozumienie nuklearne z Islamską Republiką i przystąpiły do jej izolacji.

Teraz toczy się przede wszystkim gra o to, które państwa UE przyślą do Warszawy swoich ministrów spraw zagranicznych, a które podkreślą swój dystans do polityki bliskowschodniej Donalda Trumpa i będą reprezentowane na niższym szczeblu lub w skrajnej sytuacji wcale.

 

Polacy i Amerykanie wsparcia mogą się najbardziej spodziewać z naszego regionu - nowej Europy. Z rozmów, które przeprowadziłem, wynika, że unijni członkowie z Europy Środkowo-Wschodniej przysłuchują się doniesieniom z innych krajów regionu.

"Tak by się nie okazało, że nasz minister jest jedyny poza Jackiem Czaputowiczem i Mike'em Pompeo" - usłyszałem nieoficjalnie od dyplomaty jednego z tych państw.

Reklama
Reklama

Czaputowicz i Pompeo nie będą jednak na tym spotkaniu – które odbędzie się prawdopodobnie na Stadionie Narodowym w Warszawie -  jedynymi szefami dyplomacji.

Będzie też Linas Linkevičius, szef MSZ Litwy.

- To jest w kalendarzu pana ministra, mamy potwierdzenie - powiedział "Rzeczpospolitej" litewski ambasador Eduardas Borisovas.

Z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez "Rzeczpospolitą" wynika, że przyjazd do Warszawy ma też w programie szef dyplomacji Węgier Péter Szijjártó.

Litwa jest krajem zdecydowanie proamerykańskim. Węgry nie mają najlepszych stosunków z USA i flirtują z Rosją. Oba kraje stają natomiast zazwyczaj po stronie Polski w Unii Europejskiej.

 

Polityka
Amerykanie chcą deportacji, ale mówią „nie” metodom Donalda Trumpa
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Polityka
Duńczycy pójdą do urn. Premier zachowa władzę dzięki Donaldowi Trumpowi?
Polityka
Tajne „państwo w państwie”. Jak ajatollah Chamenei kieruje Iranem z podziemnego bunkru
Polityka
Viktor Orbán pisze do Wołodymyra Zełenskiego. Chce misji UE na Ukrainie
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama