W środę funkcjonariusze policji brutalnie stłumili protest w Moskwie. Ponad 400 osób zatrzymano, w tym wielu dziennikarzy. Oprócz dziennikarzy stacji telewizyjnej Dożd, dzienników „Kommersant",„Nowej Gaziety", radia Echa Moskwy i portalu „Meduza" zatrzymali również dziennikarzy Reutersa oraz współpracownika niemieckiego tygodnika „Der Spiegel". Jeden z inicjatorów protestu, dziennikarz Jewgienij Berg, został zatrzymany w trakcie rozmowy telefonicznej z zastępcą mera Moskwy Aleksandrem Gorbenką. Zadzwonił do niego, by zapytać, z jakiego powodu policja masowo zatrzymuje uczestników pokojowego protestu.