Takie informacje dobiegają z Kancelarii Prezydenta Serbii Tomislava Nikolića. W przyszłym miesiącu przypada 20. rocznica Masakry. Projekt uchwały potępia ludobójstwo i tych, którzy zaprzeczają, że miało ono miejsce, oraz wzywa do ścigania wszystkich odpowiedzialnych za masakrę, w której ponad 7000 bośniackich mężczyzn i chłopców zostało zamordowanych przez siły Serbów w lipcu 1995 roku.

Kilka dni temu prezydent Nikolić odwołał wizytę w Sarajewie na prośbę muzułmańskiego członka Prezydium Bośni i Hercegowiny (BiH). Powodem był dyplomatyczny spór wokół aresztowania w Szwajcarii na wniosek Belgradu byłego dowódcy bośniackiego.

Bakir Izetbegović z trzyosobowego Prezydium BiH, pełniącego rolę kolegialnego szefa państwa, po aresztowaniu w ubiegłym tygodniu Nasera Oricia uznał, że zaplanowana wizyta serbskiego prezydenta nie przyczyniłaby się do poprawy stosunków między obu krajami.

Nser Orić został zatrzymany w Szwajcarii. Podczas wojny domowej w Bośni i Hercegowinie dowodził obroną Srebrenicy. Po wojnie Międzynarodowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii wytoczył mu proces, oskarżając o zbrodnie wojenne.

W pierwszej instancji uwolniono go od zarzutu bezpośredniego udziału w mordowaniu serbskich cywili, obarczając jednak odpowiedzialnością za czyny podległych mu żołnierzy, za co w czerwcu 2006 został skazany na 2 lata pozbawienia wolności. Co ciekawe, zwolniono go jednak, gdyż podczas procesu przesiedział w areszcie ponad 3 lata. Natomiast w 2008 roku uwolnionomgo od wszystkich zarzutów.

Zatrzymanie nastąpiło na wniosek serbskich organów ścigania. Były komendant ze Srebrenicy miał się dopuścić zbrodni wojennych przeciwko cywilom w miejscowości Zalazje w 1992 roku. Chodzi o zbrodnie zabójstwa i przypuszczalnie grabieży.

Nakaz aresztowania wydano w lutym bieżącego roku.