– Odbyliśmy świetne spotkanie, stresujące. Dyskusja była bardzo stresująca. Osiągnęliśmy pokojowy brak zgody co do niektórych tematów – powiedział po jego zakończeniu szef węgierskiego rządu Viktor Orban.
„Enfant terrible" europejskiej polityki był naprawdę zadowolony. Tak jak i szefowie rządów Beneluksu, którzy przyjechali do Warszawy i którzy w czasie rozmów stanowili naturalnych przeciwników premierów Wyszehradu. – Dawno nie uczestniczyłem w tak otwartej dyskusji, nawet w gronie 27 państw [należących do Unii Europejskiej] – mówił premier Słowacji Robert Fico. Wcześniej, przed spotkaniem, wielu jego uczestników narzekało na „polityczną poprawność" i „ceremonializację" obrad Rady Europejskiej, czyli szefów rządów Unii.