Reklama

Handel w internecie na portalach aukcyjnych z VAT

Liczne transakcje na portalach aukcyjnych, przyjmowanie wpłat na konto firmowe i opłacanie prowizji serwisowi dały fiskusowi prawo do opodatkowania podatnika.

Aktualizacja: 19.02.2015 07:30 Publikacja: 19.02.2015 06:17

Handel w internecie na portalach aukcyjnych z VAT

Foto: www.sxc.hu

Osoby, które aktywnie handlują w internecie, to łatwy cel dla skarbówki. Żeby uniknąć opodatkowania, najczęściej się tłumaczą, że sprzedawane rzeczy były używane. Do tego argumentu trudno jednak przekonać urzędników i sądy administracyjne. Potwierdzają to środowe rozstrzygnięcia Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Sprawa dotyczyła mężczyzny, który w ramach prowadzonej działalności handlował akcesoriami dla rybek i innych zwierząt.

Kontrolerzy postanowili się przyjrzeć jego firmie. Ustalili, że sprzedaż była prowadzona nie tylko na bazarze, ale także za pośrednictwem serwisu aukcyjnego i sklepu internetowego. Urzędnicy zarzucili podatnikowi, że nie wykazał do opodatkowania całej sprzedaży w sieci. Świadczą o tym zestawienia transakcji dokonywanych przy użyciu kont internetowych, z których należności wpływały na konto firmowe podatnika, informacje uzyskane od poczty i firm kurierskich oraz prowizje opłacane przez przedsiębiorcę serwisom aukcyjnym.

Zdaniem urzędników analiza danych z wyciągów bankowych wykazała, że należności ze sprzedaży internetowej, które wpłynęły na rachunek bankowy mężczyzny, znacznie przewyższały wartość dostaw wykazaną w księgach i deklaracjach dla celów VAT.

W konsekwencji fiskus zakwestionował rozliczenia VAT za poszczególne miesiące 2009 i 2010 r.

Reklama
Reklama

Przedsiębiorca początkowo bronił się, że transakcji w internecie dokonywała żona. Ta najpierw potwierdziła tę wersję. Później jednak mąż przyznał, że to on handlował w sieci. Twierdził jednak, że były to rzeczy używane.

Tłumaczenia te nie przekonały fiskusa. W jego ocenie towary były nowe i oryginalne. Potwierdzają to m.in. komentarze użytkowników do aukcji.

Stanowisko niekorzystne dla podatnika zaakceptował Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim. W jego ocenie nie jest możliwe, by skarżący był w stanie korzystać w okresie objętym postępowaniem z kilku tysięcy sztuk sprzedawanych towarów, dodatkowo w powtarzalnym asortymencie. Całkowicie nierealne jest więc, by towary te były wcześniej wykorzystywane przez skarżącego zgodnie z przeznaczeniem co najmniej przez pół roku na jego własne potrzeby.

Ostatecznie skargi kasacyjne przedsiębiorcy oddalił NSA. Zgodził się, że całość zgromadzonego materiału dowodowego potwierdza, że skarżący nie wykazał całej sprzedaży w sieci.

Jak zauważyła sędzia NSA Grażyna Jarmasz, świadczy o tym m.in. to, że należności z transakcji internetowych wpływały na rachunek firmowy podatnika, a także dane uzyskane od poczty i firmy kurierskiej. Nie bez znaczenia jest również, że podatnik opłacał prowizje dla serwisu aukcyjnego. Nie podważono też, że towary nie były nowe.

Wyroki są prawomocne.

Reklama
Reklama
Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Prawo w Polsce
Karta wędkarska. Jak i gdzie ją wyrobić? Ile to kosztuje?
Samorząd
W kominkach można palić, ale nie wszędzie i nie we wszystkich
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama