Rzecznik przypomina, że przepisy te wprowadzono w odpowiedzi na liczne mankamenty fundamentalnej i rewolucyjnej zmiany systemu podatkowego, nazywanej Polskim Ładem, a obowiązującej od 1 stycznia 2022 r.

RPO nie ma przy tym wątpliwości, że przepisy Polskiego Ładu 2.0 należy uznać za zmianę w trakcie roku podatkowego, która znajdzie zastosowanie do dochodów (przychodów) uzyskanych od 1 stycznia 2022 r. Tym samym, zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego, nie może ona spowodować pogorszenia sytuacji podatkowej obywateli.

Tymczasem z docierających do RPO sygnałów wynika, że w praktyce pojawia się wiele wątpliwości, czy obywatele rzeczywiście zyskają na obniżce podatku dochodowego od osób fizycznych z 17% do 12% wprowadzonej w ramach Polskiego Ładu 2.0. Z komentarza prof. Witolda Modzelewskiego wynika, że na zmianie najbardziej skorzystają osoby o najwyższych przychodach (powyżej 12 800 zł), a pozostałe grupy będą stratne.

W tej sytuacji niepokój RPO dotyczy wszystkich, którzy mogliby ostatecznie ponieść negatywne konsekwencje wprowadzenia i poprawiania w trakcie roku Polskiego Ładu, a zwłaszcza obywateli, którzy osiągają przychody miesięczne do kwoty 5701 zł, a więc osób które pierwotnie nie były objęte ulgą dla klasy średniej.

Czytaj więcej

Polski Ład 2.0: najważniejsze zmiany dla Kowalskich od 1 lipca

W ocenie prof. Witolda Modzelewskiego - na którego powołuje się RPO - w przypadku tej grupy najmniej zamożnych obywateli może nastąpić efektywny wzrost opodatkowania. Problem wynika z tego, że przez pierwsze półrocze możliwe było zastosowanie mechanizmu tzw. rolowania zaliczek. Polegał on na tym, że zaliczki miesięczne mogły być obniżane do poziomu z 2021 r., czyli 17% minus kwota pobranej składki zdrowotnej do wysokości 7,75% podstawy, a więc mniej niż 10% (9,25% plus 9% składki na ubezpieczenie zdrowotne).

Od 1 lipca mechanizm ten został usunięty i jednocześnie wprowadzono nową stawkę podatkową (12% plus 9% składki na ubezpieczenie zdrowotne). Tym samym, grupa tych obywateli może w nowym półroczu otrzymać wynagrodzenia niższe o ponad jedną piątą w porównaniu do poprzednich miesięcy. Podobny skutek może pojawić się w przypadku emerytów i rencistów o niskich przychodach, z racji tego, że oni również korzystali przez pierwsze półrocze 2022 r. z dobrodziejstwa art. 53a ustawy o PIT – wskazuje prof. Witold Modzelewski.

Ponadto stwierdza, że nie zlikwidowano opodatkowania podatkiem dochodowym składki na ubezpieczenie zdrowotne, podczas gdy składka ta jest przymusową daniną publiczną, płaconą przez pracownika z jego przychodów i nie może być uznana za podstawę opodatkowania w podatku dochodowym.

Prof. Witold Modzelewski zwraca również uwagę na wątpliwości płatników w kontekście możliwości zwiększania w drugim półroczu pobranych już zaliczek o potencjalną dopłatę z pierwszego półrocza (tak zwane praktyki pobierania dobrowolnych zaliczek). Wynika to z uchylenia dotychczasowego mechanizmu "rolowania" zaliczek i z tego, że zmiana wchodząca w życie od 1 lipca 2022 roku w istocie może zwiększyć obciążenia podatkowe (z mocą wsteczną), gdyż za pierwsze półrocze tego roku efektywne opodatkowanie wynagrodzeń było niższe niż 12%.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Z komunikatów Ministerstwa Finansów wynika, że likwidacja od 1 lipca niektórych rozwiązań, które weszły w życie od 1 stycznia 2022 r. i w trakcie roku oraz rozłożenie na etapy nowelizacji „Niskie Podatki” sprawi, że niektóre grupy przejściowo zapłacą wyższe zaliczki na podatek.

- W dobie najwyższej od 25 lat inflacji rozwiązania przewidujące wzrost (nawet przejściowy) obciążeń podatkowych mogą wywołać powszechne nierozumienie i niezadowolenie obywateli. Ponadto, w związku z zasygnalizowanymi zastrzeżeniami zgłaszanymi przez przedstawicieli nauki prawa podatkowego, finalnie może okazać się, że niektórzy obywatele nie skorzystają na wprowadzanych zmianach - pisze Marcin Wiącek do minister finansów, Magdaleny Rzeczkowskiej.

Czytaj więcej

Polski Ład 2.0: Łatwiej obliczyć PIT, ale nadal są wątpliwości