Katowicka Izba Skarbowa zajęła się podatkowymi skutkami umorzenia zobowiązań.
Rozpatrywała sprawę kobiety, która zaciągnęła kredyt. Straciła jednak pracę i nie miała z czego spłacać rat. Zadłużenie rosło, a kobiecie groziła egzekucja komornicza i licytacja mieszkania. Dzięki wsparciu rodziny udało się jednak spłacić kredyt, bank natomiast umorzył jej połowę karnych odsetek. Czy takie umorzenie powoduje powstanie przychodu, który trzeba opodatkować?
We wniosku o interpretację kobieta argumentowała, że zapłata PIT byłaby dla niej kolosalnym obciążeniem, gdyż ma też inne zaległości (np. za media).
Fiskus okazał się jednak nieczuły. Podkreślił, że otrzymanie kredytu i jego spłata są obojętne podatkowo. Przychód u kredytobiorcy pojawia się natomiast, jeśli dochodzi do umorzenia kredytu. Osiąga bowiem konkretne przysporzenie majątkowe.
Podobnie jest, gdy dochodzi do umorzenia odsetek karnych. Jeżeli umowa kredytowa określa zasady ich naliczania i jest to wiążące dla stron, są one wymagalnymi należnościami. Rezygnacja z ich dochodzenia to korzyść dla dłużnika. Wartość umorzonych odsetek to przychód z tzw. innych źródeł.
Zdaniem skarbówki przychód nie powstanie wtedy, gdy umowa kredytowa daje wierzycielowi jednostronne prawo, z którego może skorzystać lub nie, do naliczania podwyższonych odsetek od nieterminowych spłat. Odstąpienie przez bank od ich naliczania nie stanowi przysporzenia dla kredytobiorcy (numer interpretacji: IBPBII/1/415-430 /13/BJ).