Reklama

Polska między Chile i RPA

Najciekawsze bywa to, co niedopowiedziane i nieuświadomione. Pytany przez dziennikarzy różnych mediów, zasłużonych skądinąd we wspieraniu PO, o swoje plany Donald Tusk zauważył, że Polsce potrzebna jest być może komisja prawdy badającej nadużycia władzy na wzór tych, które działały w RPA i Chile.

Przecieram oczy ze zdumienia, ale tak zostało to powiedziane. Co więcej, polityk przedstawiany jako polskie wcielenie skrzyżowania Lorda Actona i Tony’ego Blaira dokonał tego porównania będąc już zwycięzcą wyborów.

Otóż, jeśli dobrze rozumiem, Tuskowi rządy Kaczyńskich kojarzą się z RPA, państwem broniącym apartheidu i Chile, doświadczonym wieloletnią, mniejsza z tym na ile usprawiedliwioną, dyktaturą wojskową. To rzeczywiście śmiałe twierdzenie i nie trzeba chyba dłuższej refleksji, by nie zadać sobie kilku pytań. Jaki u licha jest związek miedzy Chile i RPA a nami? Kto był polskim Pinochetem? Kto Desmondem Tutu? Na czym polegał polski apartheid? Gdzie ofiary szwadronów śmierci? Jakie winy mają być wyznane przed taką komisją?

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama