Powoli dowiadujemy się o jego szczegółach, ale jak dotąd wszystko idzie zgodnie z jego wolą. Hamas przystał na warunki postawionego przez Donalda Trumpa ultimatum, zgodził się na zwolnienie wszystkich „żywych lub martwych” izraelskich zakładników i przystąpienie do prowadzonych przez pośredników negocjacji. Wyraził również zgodę na „przekazanie administracji Strefy Gazy palestyńskiej grupie niezależnych technokratów, w oparciu o palestyński konsensus narodowy oraz wsparcie arabskie i islamskie”. Co jednak równie ważne, liderzy Hamasu piszą w oświadczeniu o „niezbywalnych prawach narodu palestyńskiego”, rezolucjach międzynarodowych i o tym, że Hamas będzie częścią wypracowywania stanowiska narodu palestyńskiego w sprawie przyszłości. To wyrażona wprost deklaracja, że Hamas nie tylko nie zamierza zakończyć swojej działalności (czytaj: rozbroić się), ale szykuje się do aktywnej gry o palestyńską niepodległość.