Reklama

Nieśmiertelne plemię

Oligarchowie wcześniej znani byli u nas jedynie z opowieści o starożytnej Grecji i Ameryce Łacińskiej XX wieku. Gdy runął Związek Radziecki, jako jedni z pierwszych wydostali się spod jego ruin i wyrwali w świat, budząc przerażenie i rozbawienie.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Wiktor Pszonka już jako dziecko lubił hodować gupiki. Teraz dorósł i może więcej

Wiktor Pszonka już jako dziecko lubił hodować gupiki. Teraz dorósł i może więcej

Foto: Reuters/Forum

Reklama
Reklama
Reklama

Oligarchowie wcześniej znani byli u nas jedynie z opowieści o starożytnej Grecji i Ameryce Łacińskiej XX wieku. Gdy runął Związek Radziecki, jako jedni z pierwszych wydostali się spod jego ruin i wyrwali w świat, budząc przerażenie i rozbawienie.

Ponure typy w marynarkach uszytych na miarę spluwy. Prowincjusze o twardych szczękach w zbyt jaskrawych krawatach, demonstracyjnie bawiący się kluczykami do bentleya, tłustawe, starzejące się lowelasy otoczone wianuszkiem pięknych, chciwych i roznegliżowanych dziewcząt... Słowem,  „nowi Ruscy" z ich najdłuższymi na świecie jachtami, największymi zamkami w Niemczech, najdroższymi willami na Lazurowym Wybrzeżu. Bywalcy francuskiego „półwyspu milionerów" Cap Ferrat i ekskluzywnych przyjęć na Florydzie.

Ludzie, których określa jedno słowo: pieniądze. Na początku lat 90. wystarczyły miliony, by znaleźć się wśród nich. Teraz to już muszą być miliardy. A mimo to ich środowisko niewiele się zmieniło. Kilku zbankrutowało, kilkunastu zostało zastrzelonych na początku lat 90. w czasie „porządkowania problemów biznesowych", kilkudziesięciu wyemigrowało lub po prostu uciekło z Rosji.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama