Reklama

Jan Maciejewski: III RP wzięła i zdechła. Teraz chyba naprawdę

Już tyle razy pogłoski o jej śmierci okazywały się przedwczesne, ale tym razem to chyba naprawdę koniec. W ubiegłą niedzielę III RP wzięła i zdechła.
Jan Maciejewski: III RP wzięła i zdechła. Teraz chyba naprawdę

Foto: PAP/Leszek Szymański

Ta kampania, a już jej ostatni tydzień zwłaszcza, była absolutną rewelacją. We właściwym sensie tego słoa – z łaciny „revelatio” znaczy „objawienie”. Mnóstwo rzeczy ukrytych od założenia III RP stało się wreszcie jawnych. Wyszło, a raczej wypełzło z ukrycia. Tyle tego było, że nawet nie wiem, od czego zacząć. Od worka ziemniaków pani Gajewskiej rzuconych przez nią umierającemu człowiekowi w twarz jako dowód własnej, pańskiej łaski i dobrego serca? Czy może lepiej premiera polskiego rządu – najpierw anonsującego z kilkudniowym wyprzedzeniem ukazanie się „porażającego” materiału na temat jednego z kandydatów, by kilka dni później, drżącym z przerażenia głosem, podbijać wiarygodność dziennikarskiego śledztwa (całkowicie bezstronnego w tej kampanii portalu) zasłyszanymi z drugiej ręki wyznaniami człowieka szerzej do tej pory znanego ze wznoszenia okrzyków w rodzaju „Masa, Masa, ssij ku…”. Każda z tych sytuacji jest godna eseju – i to raczej antropologicznego niż politologicznego. Ale żadna chyba w tym stopniu co wzięcie na sztandary, uczynienie swą identyfikacją wizualną przez zwolenników Rafała Trzaskowskiego czerwonych korali Joanny Senyszyn.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama