„Koniec okrutnego prawa. Podpisałam dziś dwa ważne rozporządzenia likwidujące obowiązek określenia płci po utracie ciąży. Zasiłek pogrzebowy czy urlop po poronieniu będą w końcu naprawdę dostępne dla osób po stracie – bez koszmarnych i kosztownych procedur” - zawiadomiła na X ministra pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. 

Kobiety nie będą zmuszane do okrutnego absurdu

Zgodnie z obecnymi przepisami kobiety po poronieniu, aby skorzystać z przysługujących im praw, muszą poznać płeć dziecka. Bez tego nie można wystawić karty martwego urodzenia.

- To jeden z absurdów, w dodatku okrutny – mówiła pod koniec lutego ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Podkreśliła, że chciałaby, aby prawa kobiet po poronieniu lub martwym urodzeniu – takie jak skrócony, 56-dniowy urlop macierzyński czy zasiłek pogrzebowy – nie były uzależnione od ustalenia płci dziecka.

Czytaj więcej

Wojciech Labuda: Patologiczne podejście państwa do martwych urodzeń

- Nasza wstępna propozycja zakłada, że do skorzystania z uprawnień przysługujących po stracie ciąży wystarczyłoby zaświadczenie lekarskie. Nie byłoby potrzeby określanie płci ani szereg innych formalności - powiedziała w rozmowie z Business Insider Polska.

Dziemianowicz-Bąk informowała wówczas także o założeniach planowanych zmian. – Nasza wstępna propozycja zakłada, że do skorzystania z uprawnień przysługujących po stracie ciąży wystarczyłoby zaświadczenie lekarskie. Nie byłoby konieczne określanie płci ani wiele innych formalności – wyjaśniła.

I takie rozwiązanie przyjęto w rozporządzeniu. Nowe przepisy wejdą w życie czternaście dni po opublikowaniu rozporządzeń w Dzienniku Ustaw.