Reklama

Reportaż o ostatnich chrześcijanach w Strefie Gazy

Choinki już się w centrum Gazy nie stawia. A Baba Noel, arabski Święty Mikołaj, nie chodzi po ulicach. Coraz mniej liczni chrześcijanie świętują w Gazie po cichu
Arcybiskup Aleksios odprawia nabożeństwo w cerkwi św. Porfiriusza

Arcybiskup Aleksios odprawia nabożeństwo w cerkwi św. Porfiriusza

Foto: Forum, Kuba Kamiński

W mieście Gaza część dzielnicy uchodźców al Szati do dziś nazywana jest Obozem Chrześcijańskim. To właściwie jedna uliczka, cicha i schludna, co nie jest w Strefie Gazy częste. Kiedyś mieszkało tu kilkadziesiąt rodzin, które uciekły w końcu lat 40. z powstającego państwa izraelskiego, z Jaffy i Ramli. Sześć lat temu, gdy umierał palestyński przywódca Jaser Arafat, było tych rodzin jeszcze 25, większość domów zamieszkiwali chrześcijanie. Teraz zostało 12.

Z zewnątrz nic nie wskazuje na to, który dom należy do chrześcijan. Dopiero na wewnętrznych drzwiach w jednym z nich dostrzegam makatkę ze świętym Jerzym i napisem „God bless our home”. W środku ołtarzyk z tandetnymi dewocjonaliami, figurka Matki Boskiej, a obok zabawkowy pistolet i akwarium ze złotymi rybkami.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama