Spór o to, czy człowiek jest czymś „wielkim”, czy też stosunkowo „małym” wśród wszelkich otaczających go bytów, trwa od samego początku naszej aktywności intelektualnej. Bo religia, naciski społeczne i kulturowe sobie, a mimo to człowiek zawsze tak jakoś kombinuje, aby wyjść poza to, co jest mu pisane przez naturę i los. Jednak najważniejsze pytanie dotyczy zakresu tej władzy: jak bardzo można panować nad sobą i światem przyrody? Niemniej panowanie to dopiero początek. Nie chodzi przecież tylko o to, żeby dostatecznie wykorzystać dostępne nam narzędzia i środki, by żyło nam się lepiej i dostatniej. Stawka jest o wiele wyższa: gra toczy się o możliwość zmiany bądź przekształcenia tego, co powszechnie obowiązujące. Inaczej mówiąc: o przełamanie praw przyrody i tego, co organizuje ludzką naturę.