Reklama

Jan Maciejewski: Im mocniej jesteś znikąd, tym bardziej jesteś „kimś

Nomadzi nie są w stanie pojąć potrzeb, uczuć, nadziei ani lęków „lokalsów”. A co gorsza, nie mają żadnego specjalnego powodu, żeby taki wysiłek podjąć.
Jan Maciejewski: Im mocniej jesteś znikąd, tym bardziej jesteś „kimś

Foto: Fotorzepa/Robert Gardziński

Nie ma obecnie bardziej wyraźnego podziału. Przynajmniej pośród tych faktycznie istniejących, a nie narzuconych, sztucznie podsycanych. Wszystkie najżywsze dzisiaj spory wydają się ogniskować wokół tej różnicy: jesteś skądś czy znikąd? Czujesz się przywiązany do jakiegoś miejsca, zrośnięty z nim, czy może należysz do elitarnej grupy współczesnych nomadów? Tych, którym nie robi wielkiej różnicy, jakim językiem posługują się ludzie dookoła nich, jaki krajobraz roztacza się za oknem. Ich praca, życie toczą się o poziom wyżej, przerastając te trywialne różnice i drugorzędne okoliczności. Poczucie wspólnoty łączy ich z członkami tej samej grupy; to tam krążą zrozumiałe dla nich kody kulturowe, zawiązują się przyjaźnie, krzyżują interesy. Mogą żyć dzisiaj w Singapurze, jutro w Paryżu, a pojutrze – jeśli zajdzie taka potrzeba – nawet w Warszawie. Miarą ich sukcesu jest właśnie mobilność, stopień, w jakim udało im się uniezależnić od miejsca pobytu. Im mocniej jesteś znikąd, tym bardziej jesteś „kimś”.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Wartość sentymentalna”: Z rodziną im nie do twarzy
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Plus Minus
„F1: Film” z Bradem Pittem jako przejaw desperacji Apple Studios. Czy to hit?
Plus Minus
„Grzesznicy”: Wszystkie strachy amerykańskiego Południa
Plus Minus
„Jedna bitwa po drugiej”. DiCaprio jako nowy Big Lebowski
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama