Reklama

Rowery, sufrażystki i szejkowie

Pierwsze rowery były przeznaczone tylko dla mężczyzn – ale nie powstrzymało to pionierek, dzięki którym mamy dziś kobiety śmigające na dwóch kołach wszędzie, od ścieżek koło domów po wyścigi na igrzyskach olimpijskich.
Rok 1898. Belgijka Helene Dutrieu, jedna z pionierek kolarstwa, pierwsza rekordzistka świata w jeźdz

Rok 1898. Belgijka Helene Dutrieu, jedna z pionierek kolarstwa, pierwsza rekordzistka świata w jeździe godzinnej

Foto: materiały prasowe

Różne wynalazki zmieniały świat, ale dwa koła połączone ramą miały w tym dziele rolę wyjątkową. Są tacy, którzy twierdzą, że w kwestiach emancypacji kobiet trudno znaleźć ważniejsze urządzenie: względnie tanie, łatwe w użyciu, zdolne do osiągania dużych prędkości i dające mnóstwo wolności.

Zanim pojawił się rower, społeczna historia świata miała dla kobiet w krajach rozwiniętych ściśle określone role, w których sprawne przemieszczanie się wedle wolnej woli na pewno nie było najważniejsze. Jeśli już, to pieszo, w powozie lub konno, z wszelkimi zastrzeżeniami wynikającymi z zasad każdej klasy – nawet swobodne chodzenie po ulicach mogło się wydawać zajęciem podejrzanym. Kobiety kwestionujące normy społeczne były postrzegane i traktowane jako bezpośrednie zagrożenie moralności.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama