4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 22.08.2021 21:59 Publikacja: 20.08.2021 18:00
Foto: PAP/Rafał Guz
To, o czym chcę napisać, może się wydawać drobiazgiem w porównaniu z nawałnicami politycznymi, klimatycznymi, religijnymi, narodowymi czy emigracyjnymi. Żadnej z tych katastrof oprócz klimatycznej nie da się ocenić jednoznacznie, każdy z tych dramatów jest rozpięty pomiędzy korzeniami i postępem. W każdym ukrywa się pytanie o to, czy możliwa jest ocena obiektywna i czy nasza, europejska, taka właśnie jest. Z jednej strony jesteśmy obszarem sytości, a nawet przesycenia, z drugiej nasza filozofia wydaje się (nam przynajmniej) najbardziej ludzka, a co za tym idzie, właśnie obiektywna. Tam, gdzie według szariatu na przykład zgwałcona kobieta może być oskarżona o cudzołóstwo, trudno zachować szacunek do tradycji, nie patrząc na sprawy z ludzkiego punktu widzenia, jakkolwiek „europejski" by on był. Z drugiej strony, choć z pewnością nie tak drastyczne, ale jednak też przerażające, są zalecenia konserwatywnego katolicyzmu w stosunku do kobiet. Podległość kobiety wyrażana jest drastycznie i jednoznacznie choćby w obowiązku współżycia „biernego", jeśli celem nie jest prokreacja. Takie i inne „obowiązki" kobiety w konserwatywnym katolickim Kościele mają u podstaw też „niższą" i usłużną jej pozycję. Jeśli myśl Kościoła konserwatywnego będzie u nas eskalować także w szkołach, wrócimy do gruntowania myśli o kobiecie jako istocie gorszej, choć wydaje się to teraz niemożliwe. Niemożliwe wydawało się też natychmiastowe wejście talibów do Kabulu, a stało się.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Prawie 40 lat zmowy milczenia w sprawie wykorzystywania seksualnego małoletniej przez księdza. Różne sygnały świ...
„Źródło czerni” trzyma w napięciu, czasami możemy mieć wrażenie, że fabuła niepotrzebnie się przedłuża, ale na s...
„Cartaventura: Lhasa” to okazja, by poznać losy Alexandry David-Néel.
To Kelly? Czy Clooney? A może tylko naczynie, w którym mieści się idea bożyszcza tłumów?
W opowieści Courcola kryje się refleksja na temat siły rodzinnych związków i prawdziwej przyjaźni.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas