Reklama

Polskie kłopoty z historią

Sejmowy spór o uchwałę wyrażającą wdzięczność rządowi Tadeusza Mazowieckiego pozornie tylko był – jak to przedstawiają niektórzy komentatorzy – awanturą o słowa. I nie chodzi też jedynie o interpretację historii.
Reklama

Ba, to, że w trakcie debaty pojawiły się niemądre argumenty, niczego nie przesądza. Łatwo się zgodzić, że w dzisiejszej Polsce żyje się nieporównywalnie lepiej niż 20 lat temu i że początkiem zmian były reformy dokonane w 1989 roku.

Ale to niewiele. Co stało się 12 września, kiedy po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat na czele rządu stanął niekomunistyczny premier? Co było najważniejsze w 1989 roku? To, że można było wreszcie samemu decydować o sobie, czy też to, że Polska mogła wrócić do zachodniej cywilizacji, do zachodnich instytucji? Długo te cele zdawały się niemal tożsame. Może dlatego, że dla przeważającej części opinii publicznej wolność decydowania o sobie oznaczała po prostu włączenie w struktury Zachodu, wejście do Unii i NATO.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama