Reklama

Pedagodzy, którzy naruszają prawa uczniów są uniewinniani lub otrzymują najniższe kary za złe postępowanie

Rzecznik praw dziecka alarmuje, że pedagodzy, którzy naruszają prawa uczniów, są uniewinniani lub otrzymują najniższe kary za złe postępowanie
Pedagodzy, którzy naruszają prawa uczniów są uniewinniani lub otrzymują najniższe kary za złe postęp

Pedagodzy, którzy naruszają prawa uczniów są uniewinniani lub otrzymują najniższe kary za złe postępowanie

Foto: Fotorzepa, Michał Walczak Michał Walczak

W ubiegłym roku do Marka Michalaka, rzecznika praw dziecka, wpłynęły 24 skargi na postępowanie komisji dyscyplinarnych dla nauczycieli. Na tyle spraw siedem nie zostało zakończonych, pięć umorzono, a w jednym wypadku komisja odmówiła wszczęcia postępowania.

– Trzynaście skarg dotyczyło stosowania przez nauczycieli przemocy fizycznej wobec ucznia, jedna – przemocy psychicznej, a w dwóch sprawach chodziło o przemoc zarówno fizyczną, jak i psychiczną – wyjaśnia Maciej Zwierzyński z biura rzecznika.

W siedmiu wypadkach sprawy trafiły do Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej dla Nauczycieli przy Ministerstwie Edukacji Narodowej, z czego w trzech komisja wydała orzeczenie uniewinniające. Tymczasem dwa z nich dotyczyły stosowania przemocy fizycznej wobec dziecka, co zostało potwierdzone przez organy ścigania. Tylko jedna sprawa została skierowana do ponownego rozpatrzenia.

Zdaniem rzecznika te liczby świadczą o tym, że system dyscyplinowania nauczycieli nie działa. Dlatego wystąpił on do

Krystyny Szumilas, ministra edukacji narodowej, z wnioskiem o zmiany w Karcie nauczyciela oraz rozporządzeniu z 22 stycznia 1998 r. w sprawie komisji dyscyplinarnych dla nauczycieli (DzU nr 15, poz. 64). Obecne procedury bowiem nie gwarantują rzetelnego wyjaśnienia wszystkich spraw.

Reklama
Reklama

Michalak domaga się m.in. przyznania rodzicom poszkodowanego ucznia uprawnień strony w sprawie, czyli prawa do wnoszenia odwołań, zażaleń, umożliwienia udziału w pracy komisji ich przedstawicieli.

Obecnie zgodnie ze wspomnianym rozporządzeniem jest tak, że z chwilą wszczęcia postępowania wyjaśniającego stroną w sprawie staje się obwiniony nauczyciel i rzecznik dyscyplinarny. Jeżeli rzecznik uzna, że zainteresowany uchybił godności zawodu lub obowiązkom nauczyciela, kieruje sprawę do komisji dyscyplinarnej. Jeśli nie, umarza postępowanie, o czym informuje jedynie obwinionego, jego dyrektora szkoły i ewentualnie organ prowadzący placówkę.

– Ani rodzic, ani inne osoby, które podważyły zachowanie nauczyciela, nie dowiadują się o rozstrzygnięciu, nie mogą go także zaskarżyć – podkreśla Witold Szwajkowski, który wygrał w sądzie sprawę o naruszenie dóbr osobistych jego syna Alana przez nauczycieli. Jego skarga do komisji na osoby, które rok później sąd uznał za winne, została umorzona.

Marek Michalak zauważa ponadto, że środowisko nauczycielskie nie stworzyło kodeksu etyki zawodowej, tak jak to zrobili np. lekarze czy prawnicy, a komisje zapominają o obowiązkach, jakie nakłada na nie ustawa o systemie oświaty.

Podatki
Przelewu od żony lub męża nie musisz zgłaszać. Ale są wyjątki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama