Wyrok Trybunału Konstytucyjnego wydany 2 grudnia 2025 r. w sprawie P 10/16 (w dalszej części określany jako wyrok) wywołał spore poruszenie w spółkach sektora dystrybucyjnego i przesyłowego, będąc jednocześnie źródłem intensywnych działań marketingowych kancelarii prawnych zajmujących się szeroko rozumianymi sprawami odszkodowawczymi.
W przestrzeni medialnej wyrok przedstawiany jest przez te podmioty jako game changer, który gwarantuje właścicielom nieruchomości obciążonych różnego rodzaju urządzeniami przesyłowymi możliwość skutecznego dochodzenia roszczeń wobec operatorów sieci. Konsekwentnie roszczenia te przedstawiane są jako posiadające znaczącą wartość majątkową, a dochodzenie praw przed sądem – jako nie tylko uzasadnione prawnie, lecz też opłacalne ekonomicznie.
Czytaj więcej
Kwestie o fundamentalnym znaczeniu dla państwa nie powinny być areną walki na pozwy i sposobem na łatwy zarobek dla kancelarii odszkodowawczych.
Spory o służebność przesyłu. Dlaczego to nie są proste sprawy
Praktyka pokazuje, iż takie twierdzenia nie są zasadne dla wielu spraw obecnie wpływających do operatorów różnego rodzaju sieci przesyłowych i dystrybucyjnych. Sprawy dotyczą w większości przypadków niewielkich odcinków sieci, posadowionych na nieruchomościach rolnych lub w obszarach wyłączonych z efektywnej zabudowy – w których uśrednione koszty przeprowadzenia postępowania sądowego można oszacować jako wyższe lub porównywalne z możliwymi do uzyskania świadczeniami.
Jest to problem, który wywarł istotny wpływ na pierwszą falę roszczeń przesyłowych, która powstała po wprowadzeniu służebności przesyłu do kodeksu cywilnego w 2008 r. Wieloletnie trwanie postępowań sądowych oraz koszty opinii biegłych skutkowały stopniowym zmniejszaniem się liczby powództw o zapłatę wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości oraz wniosków o ustanowienie służebności przesyłu.