Piątek rano, właśnie usiadłam do napisania „wstępniaka” do najbliższego wydania Tygodnika Prawników, które za kilka godzin miało polecieć do drukarni. Zawsze to robię w ostatniej chwili, tłumacząc sobie pokrętnie nie tyle mniejszym niż stali felietoniści zdyscyplinowaniem, ile chęcią uchwycenia na finiszu ważnych wydarzeń dotyczących szeroko pojętego wymiaru sprawiedliwości. Choć to już nie te czasy (za poprzedniej większości rządzącej), w których szło się spać po lekturze poprawek do projektu będącego na wstępnym etapie prac w Sejmie, a rano okazywało się, że przepisy już uchwalono. Dopiero potem eksperci znajdowali w nich różne kwiatki i wrzutki.

Czy sędziowie mogą pisać projekty ustaw?

W praktyce tym razem niespiesznie szykowałam się do obśmiania uchwały Kolegium Sądu Najwyższego. Organ pod przewodnictwem pierwszej prezes Małgorzaty Manowskiej, idąc w ślady Kolegium Naczelnego Sądu Administracyjnego, postanowił przypomnieć sędziom, czym jest apolityczność. A jest nią, w ocenie tego gremium, np. niezasiadanie w komisjach kodyfikacyjnych przy resorcie sprawiedliwości, które przygotowują zarysy reform w poszczególnych dziedzinach prawa i życia społecznego. Adam Bodnar uważa (a ja się z nim zgadzam), że warto, by propozycje zmian opracowywali wybitni praktycy, nierzadko z tytułami profesorskimi, a nie tylko urzędnicy MS.

Prezes Manowska, dla porządku przypomnę: kiedyś łącząca np. sędziowanie w SN z pełnieniem funkcji dyrektora podległej MS Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, ma inne zdanie. „Kuriozalna” – tak na naszych łamach określił uchwałę kolegium sędzia SN Jarosław Matras, który bierze udział w pracach Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury. Planowałam dorzucić kilka równie krwistych epitetów.

Czytaj więcej

Nagły zwrot w sprawie tzw. neosędziów. Resort Bodnara zmienia swój projekt

Plan Adama Bodnara na neosędziów. MS pokazało nową wersję projektu

A tu niespodzianka, bo jednak coś nieoczekiwanego się zdarzyło. Otóż w piątek wśród dziennikarzy prawnych zaczęła się rozchodzić informacja, że na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości pojawił się skorygowany projekt ustawy mającej rozwiązać problem tzw. neosędziów. Jego znalezienie wymagało zresztą nieco wysiłku i cofnięcia się do starszych komunikatów, bo najważniejszą wiadomością wyeksponowaną na stronie głównej MS było zaproszenie na Noc Muzeów 2025.

Projektem z datą majową zastąpiono zresztą ten poprzedni, z kwietnia, zatem porównanie obydwu wersji nie byłoby proste dla kogoś, kto sobie nie zarchiwizował tej pierwszej. Ale nawet pobieżna lektura nowego dokumentu pozwoliła stwierdzić, że MS wycofał się z kilku kluczowych rozwiązań, w tym likwidacji Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego. A wszystko pod osłoną nocy, przepraszam – kampanii wyborczej.

Czytaj więcej

Resort sprawiedliwości już nie chce likwidacji Izby Odpowiedzialności Zawodowej

Chyba nie tak miało wyglądać uzdrawianie wymiaru sprawiedliwości i przywracanie standardów…