Na taką konieczność wskazywał ostatnio były zastępca szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Leon Komornicki, chociaż generalicja jest w tej sprawie podzielona.
Tymczasem powszechny pobór już w tym roku odwieszają Niemcy, stawiając na rozbudowę sił zbrojnych. To krok ku militaryzacji Europy, a potężne nakłady, które na ten cel planują wydać przywódcy Zachodu, pociągają za sobą w konsekwencji dyskusję o zwiększeniu potencjału armii.
Czytaj więcej
Sztab Generalny WP podał, ilu żołnierzy zasili armią w przypadku sytuacji kryzysowej. Główny trzon mobilizacji będą stanowili rezerwiści.
Jak liczebna jest nasza armia?
Jak pisaliśmy w środę w „Rzeczpospolitej”, Siły Zbrojne RP liczą obecnie ok. 550 tys. żołnierzy, licząc zasób rezerwistów. Taką liczbę przedstawił gen. Wiesław Kukuła, szef SG WP. I może to na pierwszy rzut oka wyglądać imponująco, tyle że jakość wojskowa rezerw pozostaje dyskusyjna.
Pobór został prawnie zawieszony w Polsce w 2010 r. Jego przywrócenie byłoby strategiczną decyzją niosącą za sobą skutki polityczne, społeczne, a nawet gospodarcze. Tymczasem dziś kwestia poboru nie została podniesiona w Polsce na szczyt debaty politycznej. Nie ma jej również w agendzie toczącej się kampanii prezydenckiej. Kandydaci zdają sobie sprawę, że reakcja społeczna na taki ruch jest nieprzewidywalna i obarczona ryzykiem utraty politycznych punktów, zwłaszcza u młodszych wyborców. Zatem kwestia może wrócić po prezydenckim plebiscycie.
Przywrócenie poboru w Polsce nie będzie łatwe
Nie ma jednak wątpliwości, że niepewna sytuacja geopolityczna i wzrost zagrożenia ze strony Rosji zmieniają percepcję Polaków. W jednym z badań z 2024 r. przywrócenie poboru poparło ok. 40 proc. uczestników sondażu. Dalsza nieprzewidywalność sytuacji na Wschodzie i ryzyko zmniejszenia zaangażowania zbrojnego Amerykanów w Europie mogą sprawić, że poparcie dla takiego kroku będzie rosło.
Czytaj więcej
- Polska nie jest przygotowana na ewentualny atak Rosji. Politycy chełpią się Tarczą Wschód, a ma ona bardziej wymiar propagandowy, niż praktyczny...
Oczywiście, nie będzie to sprawa łatwa również z innych powodów. Aby przywrócić pobór, potrzebna jest bowiem nie tylko zmiana ustawy – tu wystarczy konsensus w parlamencie. Jednak aby ten ruch nie miał tylko charakteru zapisu na papierze, tylko efektywnie wpłynął na poprawę naszego bezpieczeństwa, potrzebne jest stworzenie nowego, dostosowanego do realiów modelu szkolenia poborowych. A także zbudowania odpowiedniej do tego infrastruktury. Tego nie da się zrobić jednym zapisem w ustawie. Wymaga to namysłu i przygotowań, tak aby powszechny pobór nie stał się tylko kosztowną fikcją.
Czytaj więcej
W całej Polsce ruszyła kwalifikacja wojskowa 2025. Potrwa do 30 kwietnia. Obejmie mężczyzn urodzonych w 2006 r. Kogo jeszcze?